Wróć do katalogu

Codzienna giełda uczuć

Wstęp

M-Agnes, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pierwszy stopień wtajemniczenia

Ilu przeciętnych ludzi miewa takie fantazje? Komu takie myśli przychodzą nagle do głowy? Czy to normalne? Może tego typu zboczenia trzeba leczyć? Nie wygląda to na przejaw arogancji, egocentryzmu i cwaniactwa? Zapewne badania opinii publicznej poradziłby sobie z tymi pytaniami, ale nie ja. Gdybym znała na nie odpowiedź, nie zadawałabym ich na wstępie, abyś się teraz nad nimi zastanawiał. Niech każdy sam sobie odpowie- skąd się biorą w nas takie pomysły? Czy człowiek, pomimo tylu niepowodzeń, potknięć i upadków, nie nauczył się jeszcze, żeby się nie porywać z motyką na słońce? Jak myślicie? Widocznie nie! Bynajmniej nie ja. Pewnego dnia po prostu usiadłam w czterech ścianach samej siebie, reszta dokonała się sama. Rozmowa moich myśli z pragnieniami odbijała się od pustych ścian mego wnętrza. Powracające echo wydawało się nie protestować, a co dziwne- miało na myśli to samo, co ja. Cóż za zbieg okoliczności, nieprawdaż? Przyznać muszę heroiczną postawę swojemu zdrowemu rozsądkowi, za waleczne starcie z moją naiwnością. A zapewniam wszem i wobec, iż takowej mi nie brakuje. I może właśnie tu leży przyczyna, dla której tysiące doznań, związanych warkoczem czasu, splotło się w ten tekst, który teraz czytasz. Nie wolno odbierać marzeń tym, którzy nie posiadają nic więcej! Ja także postanowiłam je zachować dla siebie. A teraz chcę się z tobą podzielić tym, co dla mnie najdroższe. Nie liczę na to, że mnie zrozumiesz, nie wymagam, żebyś odnalazł tu siebie, nie chcę, żebyś mógł porównać do tego swoje…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych