Wróć do katalogu

Cud ludzkiego umysłu

Nauka idzie do przodu, a my biegniemy za nią. Do czego to doprowadzi? Jaka przyszłość nas czeka?

Kemilkopublikowano 18 lipca 20215 min czytania 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

– Zdecydował się pan?

Każdy w końcu musi zmierzyć się z odpowiedzią, która dla wielu wydaje się nic nieznaczącą formalnością. Tak nie było w przypadku Tadeusza. Z trudnością patrzył na psychologa i zastanawiał się, co też może powiedzieć.

– Nie podjął pan jeszcze decyzji? – Nie słychać było zniecierpliwienia w głosie rozmówcy, a jednak wyczuwał, że tak jest w istocie.

– Nie – odpowiedział z trudem.

– A zastanawiał się pan co z dziećmi, żoną?

– Tak – wydusił odpowiedź.

Ileż słów mógłby wyrzucić w przestrzeń, argumentów, które nie pozwalały mu tego zrobić. Gdyby tylko mógł. Niestety wypowiedzenie pojedynczych słów stanowiło dla niego większe wyznanie niż ukończenie triatlonu kilkanaście lat temu. Wtedy jeszcze ciało było sprawne i korzystał z niego do utraty tchu.

– Wie pan, że sprawienie bólu najbliższym nie jest dobre? Rozumie pan to?

Kiwnął jedynie głową i myśli odpłynęły do odległej przeszłości. Jakie to wtedy wszystko było proste, gdy możliwość była jedynie mrzonką, mirażem opisanym w książce „Nieograniczone możliwości”. Niestety nie pierwszy już raz fikcja literacka stała się rzeczywistością. Przekleństwo, z którym musiał się zmierzyć.

– Przed chwilą rozmawiałem z pana małżonką. Nie rozumie wahania z pana strony. Gdyby ona była w takiej sytuacji, od razu wyraziłaby zgodę. Zrobiłaby to w imię miłości. Tak właśnie powiedziała: "w imię miłości”. Czy można być tak samolubnym?

– Można – wycharczał i hardo popatrzył na psychologa.

Chciał powiedzieć coś jeszcze, niestety słowa pozostały nigdy niewypowiedzianymi myślami.

– No i po co tak walczyć? Sam pan widzi, że to droga donikąd. Nie może się pan wysłowić, a ruch ręką to jedynie niemożliwe do spełnienia marzenie. A przecież można zupełnie inaczej. – Psycholog westchnął i kontynuował monolog. – Powiem szczerze, że jest pan pierwszym, który się przeciwstawia i naprawdę trudno mi zrozumieć, że nie zostało to jeszcze uregulowane prawnie. Ma pan w dupie żonę, dzieci, wnuki i wszystkich wokół. Rozumiem to, ale żeby nie zatroszczyć się o siebie? Uczestniczył pan w triatlonach?

Tadeusz zamknął oczy, nie reagując na pytanie. Biegał, pływał, bo miał taką możliwość i robiłby to dalej, gdyby mógł, ale tak normalnie.

– Był pan naprawdę w tym dobry i to może wrócić. Wystarczy powiedzieć „tak”. Nie trzeba nawet składać podpisu. Pana czas się kończy. No chyba, że jest pan z tych wierzących? Słyszałem o nich, ale nigdy nie spotkałem. Wierzy pan w…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych