Wróć do katalogu

Czarna łza

Krótka przypowieść z nutką magii, potrzebnej od czasu do czasu każdemu z nas ;)

agatawo, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Widziałem kiedyś rzeźbę z kamienia. Było w niej coś niesamowitego, coś co niektórzy nazywają magią, a inni pięknem. Stanąłem na tyle blisko niej, by móc zobaczyć drobne zadrapania i odpryski, którymi obdarował ją czas, by nie zapomniała, że nic nie trwa wiecznie. Zastanawiasz się teraz zapewne, co przedstawiała? A może raczej kogo. Była to elficka wróżka z drobną konwalią w równie delikatnej dłoni. Wydawało mi się nawet, że kamienny kwiat pachnie, ale nie jak inne. Pachniał słodkim spokojem. Po latach jednak konwalia zwiędła, a wróżce przybyło trosk. Usłyszałem tylko, jak jej łza upadła na kamienną posadzkę, była ciężka i obolała… Potoczyła się na sam skraj schodów i tam zamieniła się w czarną perłę. A potem nie wiem, co się z nią stało, bo stoczyła się w dół, kiedy zamknąłem oczy. Mówili mi potem, że złapała ją jakaś dziewczyna ze złamanym sercem, jeszcze zanim perła dotknęła ziemi. Zrobiła z niej naszyjnik i zawiesiła na szyi, aby każdemu, kto na nią spojrzy przypominała, że miłość to też ból. Po pewnym czasie jednak perła zaczęła być coraz cięższa i dziewczyna zerwała naszyjnik. I potoczyła się dalej. Znalazł ją mały chłopiec, leżącą samotnie pod kwitnącą wiśnią. Zapragnął ją mieć tylko dla siebie, ale potem pomyślał, że jeśli podzieli się z kimś swoim skarbem, zdobędzie przyjaciela. I tak też się stało, tyle że przyjaciel też…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych