Czekam na Ciebie, na snów bezdrożu...
Coś o tęsknocie... Tytuł zaczerpnęłam z wiersza Artura Dubisa. Urzekł mnie ten wers.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Czekam na Ciebie, na snów bezdrożu...”
I powiał wiatr pustyni, przelatując przez nocne miasto. Posłuchał myśli ludzi.
Stoją w ciemnych mieszkaniach, przy drzwiach balkonowych, przystawiają czoła do okien. Nie widzą, nie słyszą. Są w sobie, gdzieś głęboko, daleko tak…
„Mogłam teraz być w górach, z Tobą, cudownie spędzać dni na szlaku, a noce w schronisku. Całując się ukradkiem przy zasypanej śniegiem sośnie, potem smarować usta wazeliną, by nie popękały. Patrzeć w rozgwieżdżone nocne niebo. Rzucać się śnieżkami i bawić jak dzieci. Jeść kapuśniak, wystany w długiej kolejce, a wraz z nim pajdę chleba. Rankiem, po jajecznicy z dwóch jaj wyruszyć na szlak i dać się zaskoczyć burzy śnieżnej. Wracać potem po omacku, ale radośnie i szczęśliwie do bazy. Razem, trzymając się za ręce…”
„Mogłem być na koncercie DM. To nic, że byłby to n-ty raz. Teraz, żałuję, że pozbyłem się biletów, odsprzedając je za frajer. Tylko dlatego, że odrzuciłaś mnie. Nie chciałaś jechać ze mną na koncert, nie chciałaś być. Ze mną. Zostawiłaś tylko dedykację w „Małym Księciu” – dla niebywale czułego Skorpiona. Kobiety zawsze wybierają drani, nie chcą dobrych facetów. Uchyliłbym Ci nieba, zasypał morzem białych róż. Niewinnych, pięknych i czystych jak Ty. Tylko…nie ma już Ciebie tutaj. Pozostał czarny porcelanowy kubek z dwoma białymi ptaszkami o stykających się dziubkach. Stoi na okapie kuchennym. To wszystko co mnie z Tobą łączy, co mi pozostało…”
„Wybiła północ. Co teraz robisz dziewczyno obierająca pomarańcze? Zawsze rano w pracy widzę, a może raczej czuję Ciebie, gdy obierasz soczyste i pachnące pomarańcze. Mówisz, że z Lidla są najlepsze. Możliwe. Uśmiechasz się przy tym, spoglądając na mnie nieśmiało, jakbyś recytowała napisany przez siebie wiersz. Cudowny, miłosny, jak powiew wiatru, żar ogniska w leśnej ciszy. Masz włosy związane w kitkę, drobną figurę, nie rzucasz się w oczy skromnym strojem, ale przy mnie rozkwitasz, promieniejesz. Stajesz się kobietą. Co te pomarańcze w sobie mają? Tajemniczy eliksir z Południa, pełen werbli i feromonów? Następnym razem może się odważę. Może poproszę o cząstkę. Może o coś więcej…”
„Śpisz, ciągle śpisz. Przesypiasz życie, od dawna już martwa w środku. Niedługo stracę drugie oko, zostanie tylko kształt, ale nie będę już nic widzieć. Wiem, nie mam prawa narzekać, Ty w wypadku straciłaś znacznie więcej – obie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Sylwiana
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…