Wróć do katalogu

Czy kiedyś jeszcze powrócisz...?

Dla Piotrka... Osoby, którą straciłam bezprowrotnie, choć On myśli inaczej...:(

Ilonka=), opublikowano , 4 min czytania, 3,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Najpiękniejsze chwile mojego życia… Czas spędzony z Nim. To było coś wspaniałego. Wyjątkowego. Wspólne rozmowy, chwile spędzone razem. Dzielił nas monitor. Odległość. A tak wiele łączyło. Przyjaźń, która miała wszystko przetrwać. Bo była szczera. Była… Dobre słowo. Już jej nie ma. Nie będzie. Nie wróci. Moje drzwi są wciąż uchylone. Otwarte na oścież. Wystarczy tylko wejść. Przyjmę Go z radością. Nadszedł czas spotkania. To stało się tak nagle. Przyjechał na rowerze. Przekazał wiadomość od Przyjaciółki. Chciał, żebyśmy się z Nim spotkały. Ja i moja siostra. Ona Go nie cierpiała. Miała jakiś uraz… A ja? Byłam szczęśliwa! To było coś pięknego… To był sen, z którego w końcu musiałam się obudzić i powrócić do szarej, zwykłej codzienności. Zapomnieć, co dotyczyło Jego. Bo On odszedł. Spakował manatki, zamknął książkę, którą pisało pióro naszej Przyjaźni… Zatrzasnął ją.. I zniknął. Powracał wiele razy, bo ja Go wołałam. Prosiłam. Wracał na kilka, krótkich chwil. Zatrzymywał się na chwilę. Wynajął pokój w moim sercu, który jeszcze niedawno należał do Niego. Ale pewnego dnia, spakował się, oddał klucz i odszedł. Nie mówiąc nic. Milczał. Płakałam. Krzyczałam. I nic! Był głuchy na moje wołanie… Chwile z Nim spędzone. Jeden, jedyny wieczór. Ale najlepiej przeze mnie zapamiętany. Najpiękniejszy w moim życiu. Byłam szczęśliwa. Naprawdę szczęśliwa. Nic innego się nie liczyło. Tylko ja, On i moje szczęście. Moja radość, miłość. Na niebie gwiazdy. Dookoła cisza. Jasna noc. Była pierwsza w nocy, kiedy przechodziliśmy ulicą miejscowości, którą dobrze znam. Którą odwiedzam co rok. Która jest dla mnie tak ważna. Ale, kiedy szłam tą uliczką obok Niego – wydawała mi się jeszcze piękniejsza. Miała w sobie jakąś moc. Jakąś siłę. Jakiś czar. On sprawiał, że czułam się…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych