Czym są gwiazdy?
- Dobrze, że zadałaś to pytanie. Jest ono jednym z wielu, na które nie dam ci od razu odpowiedzi.(...) Będziesz musiała poszukać jej sama.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Czym są gwiazdy, Nauczycielu? – zapytała Dziewczyna spokojnym tonem. Wyciągnęła w górę rękę, jakby chcąc pochwycić jeden ze świetlistych punktów na niebie. Nauczyciel odjął fajkę od ust i w zamyśleniu potarł jej końcem swą skroń. Spojrzał na leżącą na ziemi, przykrytą szczelnie peleryną przyjaciółkę. – Gwiazdy – westchnął. Uniósł głowę, by popatrzeć na granat nieba poprzetykany srebrnymi kropkami. – Dobrze, że zadałaś to pytanie. Jest ono jednym z wielu, na które nie dam ci od razu odpowiedzi. Dziewczyna skrzywiła się nieco. – Będziesz musiała poszukać jej sama. Następnego dnia rano uczennica wcześnie się obudziła i wstała. Ledwie przegryzła sucharka, założyła na ramiona swoją granatową pelerynę i już była gotowa do drogi. Nauczyciel nakazał jej iść do wioski w dolinie, by pytać o to, czym są gwiazdy. Pokazał jej palcem osadę schowaną pomiędzy zielonymi pagórkami. Z kominów chat buchały w górę słupy dymów. Na ich widok Dziewczynie zrobiło się cieplej. Z szacunkiem skinęła Nauczycielowi głową, a potem zeszła wąską, kamienistą ścieżką prowadzącą do wioski. Pierwsza chata, jaką napotkała uczennica, była zamieszkiwana przez dużą rodzinę. W kałuży przy płocie z drewnianych sztachet bawiło się kilkoro hałaśliwych, radosnych dzieci. Ich młodziutka mama rozwieszała pranie na lince rozpiętej pomiędzy drzewami owocowymi w ogrodzie. Dziewczyna chwyciła dłońmi sztachety płotu i wychyliła się do przodu. – Dzień dobry! – zawołała. Matka tylko rzuciła okiem na przybyłą i dalej wieszała pranie. – A dzień dobry, dzień dobry, kochanie – odpowiedziała prędko. – Pojawiasz się w samą porę! Czy możesz mi pomóc? Mała zwinnie przeskoczyła przez płot. Podeszła do kobiety, chwyciła jakąś pieluchę z balii, aby powiesić ją na lince. – Nie, nie – odezwała się matka. – Idź lepiej do kuchni, przygotuj dzieciakom śniadanie. Dziewczyna z uśmiechem skinęła głową. Pobiegła do dużej kuchni, gdzie na stole stały dwa dzbanki ze świeżym mlekiem, ogromny, pachnący zbożem chleb i trochę masła w glinianym naczyniu. – Nakrój im chleba – rzuciła matka, wchodząc do pomieszczenia. Wymieniła pustą balię na pełną, a potem wyszła. Dziewczyna zagarnęła maluchy do stołu – wygłodniałych rozrabiaków nie trzeba było prosić dwa razy. Kiedy kobieta wszystko już powiesiła, wróciła do chaty z pustą balią i usiadła na chwilę na ławie. Najmłodsza z dziewczynek od razu wykorzystała okazję, żeby wgramolić się mamie na kolana. Dzieci ze smakiem zajadały chleb z masłem, piły mleko z glinianych kubków, przekrzykując się cały czas. – Dziękuję ci za pomoc – westchnęła młoda kobieta. – Nie mam nic, co mogłabym dać ci w zamian za twoją dobroć. Tylko chleb i mleko. – Nic od pani nie chcę – odpowiedziała z uśmiechem Dziewczyna. – Prosiłabym tylko o odpowiedź na jedno pytanie: czym są gwiazdy? Matka z rozrzewnieniem spojrzała na najmłodszą córkę, która bawiła się sznurkami od gorsetu. Pośród krzyków dzieci rozległa się cicha odpowiedź: – To są moje gwiazdy. Dziewczyna opuściła chatę kobiety, by wyruszyć w dalszą drogę. Słońce jeszcze nie było w zenicie, kiedy przechodziła obok pola owsa. Pracowało tam kilku mężczyzn, a najbliżej uczennicy zboże kosił młody chłopak w jasnej koszuli. Przystanęła więc i zadała dręczące ją pytanie. – Nie wiem, czym są gwiazdy – odparł, zaprzestawszy na chwilę pracy. – Ale pewnego dnia się tam…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil tymianek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…