Dawno,dawno temu...
razem
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dawno, dawno temu…
Dawno, dawno temu, za górami, za morzami stał sobie zamek w środku lasu. Przyjeżdżali do niego panowie odpocząć po kłopotach życia miejskiego. Cenili sobie życie kawalerskie. Kochali władzę i pieniądze. Potem wracali do swoich zajęć i dalej pracowali, władali, aż znowu potrzebowali odpoczynku, i przyjeżdżali do swego zamku. Przez parę lat nic się nie działo. Aż pewnego razu do zamku zastukała królewna - piękna, powabna, o długich włosach. Pół anioł, pół kobieta. Ubrana była w zwiewne, białe szatki. A że była bardzo zmęczona , to i nie zastanawiała się nad tym, że owy zamek był zamknięty dla kobiet. I kiedy zobaczyła łóżko położyła się i zasnęła. Tego wieczoru jak zwykle przyjechali panowie i nie wiedząc nic o zjawie, zaczęli jak zawsze swoje wieczorne rozmowy. - Nie, kobieta nie będzie mną rządziła – stwierdził stanowczo Pan z wąsami. - Masz rację Gustawie. Od kiedy to baba ma rozum – poparł go Pan z kozią bródką. - Ta ma - oponował Pan z bakami. - Coś ty Leonardzie, chyba żartujesz? - Nie. Ta ma – powiedział Leonard. - A ty skąd to wiesz? – zapytał Gustaw. - Widziałem. - A można zobaczyć rozum? – wątpił Pan z kozią bródką - Wincenty oczywiście, że nie można, ale to wychodzi w trakcie rozmowy – odparł Leonard. - Rozmawiałeś z nią? – zapytał Gustaw. - Tak. - I co – podniecił się Gustaw. - I nic. Żyję i mam się dobrze. Rozum to nie zaraza – kąśliwie odpowiedział Leonard. - Ale na żonę nie nadaje się – oznajmił tryumfalnie Wincenty. - A kto ją za żonę weźmie? – zapytał Gustaw. - Ja – odpowiedział Leonard. - Toś przepadł z kretesem – oznajmił wygolony Hipolit. - Nie sądzę Hipolicie. - Głupiś. Będziesz siedział pod jej pantoflem. Będzie ci rozkazywała i gnębiła. Wyciągała od ciebie tylko pieniądze. Leonardzie opamiętaj się – przekonywał dalej kolegę Gustaw. - Ona ma pieniądze- oznajmił mocno już zgnębiony Leonard. - A! To dlatego chcesz z nią się żenić? – podkreślił kolegę Wincenty. - Na Boga nie. Czy wy tylko pieniądze widzicie? – krzyknął desperacko Leonard. - No nie. Nie tylko, ale cóż można rzec. Baba jeszcze nadaje się do pewnych rzeczy – powiedział Wincenty i szelmowsko zaczął się uśmiechać. - Leonardzie, a cóż znaczy dla ciebie nasza przysięga? Mieliśmy pozostać wolni – zapytał Gustaw - Od czego. Od bab, oczywiście i tego całego małżeńskiego bałaganu. One nawet jak wypijesz parę kielichów, to zraz alarm podnoszą. O partyjkach pokera już nawet nie wspomnę. - No właśnie Leonardzie. Jeśli chcesz napić się mleka, to kupujesz zaraz krowę. Po co ci krowa jak możesz kupić mleko Nie chcesz chyba powiedzieć, że wycofujesz się z naszego układu. - A jeśli tak? -Toś głupi – podkreślił Ignacy. -A ty niby taki mądry?- odciął się Leonard. -Zdecydowanie mądrzejszy – odpalił od razy Ignacy. - A ja go popieram – stwierdził Klemens;. - Ty? Najtwardszy i najstarszy kawaler – zdziwił się Gustaw. - A tak. Ja. -Dlaczego?- zapytał Hipolit - A co mu żałować. Niech lezie w sidła. Pożyje pół roku i będzie tęsknił do nas, a nie będzie mógł przyjść, bo baba mu nie pozwoli. Potem obłoży się bachorami, na które będzie musiał zarobić jak wół i to będzie jeszcze mało. Ciągle będzie zmęczony i zapracowany. Wyłysieje, posiwieje, i tyle z tego życia będzie miał – odpowiedział Klemens.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil mesue
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…