Wróć do katalogu

Decyzja

Trudne pytanie i ostateczna decyzja

Bejtmen, opublikowano , 4 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Miałem ze sobą broń, chociaż nie wiem po co. Może chciałem być zwyczajnie pewien, że nie wydarzy się nic nieprzewidzianego i wreszcie na dobre z tym skończę. Windy w tych pieprzonych budynkach zawsze jak trzeba to nie działają. Bite kilkadziesiąt pięter schodami, trzeba się nie lada napocić żeby odebrać sobie życie w trochę bardziej spektakularny sposób. Otworzyłem drzwi prowadzące na dach i momentalnie moje oczy przyjęły potężną dawkę promieni słonecznych, które to dopiero co wschodziły na niebo. Głowy budynków skąpane w żółtych łunach poranka – coś pięknego. Zatrzymałem się na chwilę, ale nie miałem na co czekać. Powoli podszedłem do krawędzi, stanąłem na murku i przyłożyłem pistolet do skroni. Strzał w locie, ale to będzie piękne – pomyślałem. Już miałem pociągać za spust, aż tu nagle zupełnie znikąd odezwał się tajemniczy głos. Momentalnie się odwróciłem, uważając, żeby przynajmniej jeszcze nie teraz zlecieć na dół. Starszy pan zapytał: - Dlaczego to robisz? Nie namyślając się długo odparłem: - Po prostu nie wierzę w ten świat. Nienawidzę patrzeć na smutnych ludzi, których mijam każdego dnia na ulicy. - Ile masz lat? – zapytał. - 19 – rzuciłem zrezygnowany - Masz przed sobą całe życie, nie musi tak być. Próbował mnie jeszcze ratować, ale ja byłem już zdecydowany, przynajmniej tak myślałem. - Daj mi broń i zwyczajnie chodźmy stąd, to taki piękny poranek. - Pod jednym warunkiem. Jeśli szczerze odpowie mi pan na moje pytania, rozważę pańską propozycję. Popatrzył na mnie chwilę, ale bardzo zdecydowanie odparł: - No już, mów. - Ile ma pan lat? - 64. - Pracuje pan w tym budynku? - Tak. - Kiedy wstał pan dzisiaj do pracy, czy choćby przez chwilę zrobiło się panu smutno? - Jeśli chcesz mi udowodnić, że jestem jak

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych