Demony
Nie wiem.... Demony & Co. Opowiadanie to na pewno doczeka sie kontynuacji...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie mogąc złapać oddechu, cały czas biegła przez stary, gęsty las w nadziei, że kolejny raz zgubi tych, którzy nigdy nie dawali jej spokoju. Łowcy nagród. Kierowali się według zasady ‘żywy lub martwy’ i zdolni byli do wszystkiego, żeby tylko otrzymać pieniądze. I to właśnie tak bardzo ją przerażało, wiedziała co się stanie gdy tylko dostanie się w ich ręce. Jeśli nie dadzą rady oszołomić jej i związać, to prawdopodobnie skończy z nożem wbitym w brzuch – tak jak swoja siostra.
Przystanęła. Nie słyszała już odgłosów ludzi, ani dzikiego ujadania psów. Usiadła pod drzewem, aby zebrać siły. Nie miała zamiaru dłużej tutaj zostawać, chciała tylko oszacować głębokości ran, w miarę możliwości zrobić sobie jakieś prymitywne opatrunki, a potem jakimś cudem wyjść cało z tego lasu. Związała w kucyk swoje długie, czarne włosy i zabrała się do liczenia ran.
Ogólnie nie było dobrze, miała kilka małych zadrapań – prawdopodobnie nabyła je w czasie biegu, kiedy różne krzaki i drzewa ocierały gałęzie o jej skórę, i jedną głęboką ranę na ramieniu, którą przewiązała urwanym kawałkiem spodni. Lecz o te rany szczególnie się nie martwiła, ponieważ jutro gdy się obudzi ich już nie będzie, obawiała się o coś co będzie się goić miesiącami i co dużo bardziej bolało. Poszła na pobliską polanę i tam rozpostarła swoje wielkie czarne skrzydła. Jedno rozprostowała bez żadnych problemów, lecz drugie zajęło jej trochę więcej czasu i wysiłku.
Lewe skrzydło całe ociekało krwią, a w pewnym miejscu przez brak skóry wyraźnie widać było kości.
Dziewczyna spojrzała na nie i głośno przeklnęła. O locie nie było mowy, będzie musiała iść na piechotę przez ten niewiadomo-gdzie-kończący-się-las, a na powrót nie za bardzo miała ochotę... Idąc przed siebie,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Shini
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…