Deszcz....
Krótkie opowiadanko po części opisujące mnie samego...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Chłodne krople jesiennego deszczu rozbijały się o jego twarz, jego włosy wiły się niczym węże spełzające z głowy. Stał z głową zadartą ku niebu, myślał o tym co było, o tym co go spotyka i o tym co dopiero przed nim. Nigdy jeszcze tak się nie czuł, nigdy jeszcze nie był tak samotny. Czy wszyscy się odwrócili? Chyba nie, lecz czy ma to większe znaczenie? W tym momencie nic nie miało znaczenia. Stał spokojnie w strugach deszczu i czekał. Czekał już tak długo, lecz nie czuł zmęczenia, wiedział że warto, jego cel był niezwykle ważny. Jego ciało przeszył silny dreszcz, zimno szybko rozchodziło się po jego kończynach. Ból fizyczny był jednak przy tym co skrywał w sobie, wrzask rozpaczy duszony przez tak długi czas, ta chęć zmiany czegoś, pragnienie choćby jednego ciepłego słowa. Ukryty w nim demon powoli budził się do życia, przybierał na sile, starał się uwolnić, lecz on dzielnie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Grined
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…