DOBRY UCZYNEK
Wigilia, a dobry uczynek tego wieczoru
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Alek szedł mrucząc do siebie. Dzień, mimo że to 24 grudnia, wydawał się szczególnie nieudany. W pracy, szef wyszedł wcześniej zostawiając dokończenie sprawozdania. Z zazdrością wyglądał przez okno biurowca na oświetlone kolorowo miasto, na ludzi śpieszących do domów, na zwijające się stragany już bez choinek. - Zaczekajcie – chciał zawołać z góry – ja jeszcze nie kupiłem. Siadał, potem zły na cały świat i stukał w klawisze komputera. Kiedy już skończył, wybiegł z biura jakby tuż za nim walił się cały świat. Przeszedł ulicę, w kierunku miejsca, gdzie zazwyczaj sprzedawano choinki. Plac okazał się pełen igieł i połamanych gałązek, w głębi wysoki mężczyzna sprzątał wszystko wielką, gęstą miotłą. - Panie – zawołał do sprzątającego przekładając aktówkę pod przeciwne ramię. Mężczyzna z miotłą przestał zamiatać i odwrócił się. Wełniana czapka opadła na lewe oko, a niedopięta i za mała ortalionowa kurtka pozwalała wysunąć się szalikowi. Spojrzał zdziwiony na mężczyznę z aktówką. - Cz? – Zapytał głosem obojętnym. - Masz pan jakąś choinkę? - O tej porze? – Po tych słowach splunął odwracając na chwilę głowę. - Pora nie pora. Nie pytam o porę, ale o choinkę. Ma pan coś do sprzedania? Zapytany odwrócił się i zaczął znowu machać miotłą. - Obraził się pan? Panie, sprzedaj pan choinkę. - Skąd wezmę? Mam jechać do lasu i wyrąbać jedną dla pana? Trzeba było się pośpieszyć. Mężczyzna odwrócił się i począł ruszać miotłą z jeszcze większą siłę. - Panie? Odwrócił się. Postawił miotłę na sztorc, włosiem do góry. - Kupuje pan? – Zapytał uśmiechając się. - Tę miotłę? - Sprawa umowna. Ubierze pan łańcuchem, kilkoma bombkami i choinka jak ulał.- Zdanie zakończył kaszlem przerywanym rechotem. Wytarł wierzchem dłoni zaślinione usta. - Uważaj pan. – Alek ostrzegł. - Na co? – Tamten podniósł i pokiwał kijem od miotły. Odwrócił się i kontynuował zamiatanie. Miotła wydawała szorstkie dźwięki, przesuwając włosiem po podłożu. Alek machnął ręką i jeszcze raz rozejrzał się zrezygnowany. Dzisiaj nic mu się nie układało. Nawe nie zdążył kupić choinki na wieczór wigilijny. Anna go zabije. Był tego absolutnie pewny. Z za zakrętu wyszedł, właściwie wyczłapał, mocno starszy mężczyzna o nieułożonych, długich i siwych włosach wysuwających się z pod wielkiego kapelusza. Wiatr szarpał jego długą i szarosiwą brodę oraz kiwał połami płaszcza, ponaszywanymi tysiącami łat. - Panie, zaczekaj – krzyknął machając aktówką. Starszy mężczyzna wysunął pięść i cofnął się o dwa kroki. -„ Co zrobić? Uciekać?” Pytanie przeleciało przez głowę. Natychmiast postanowił uciekać. Po chwili zmienił zdanie przybierając postawę obronną, co uwidoczniło…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil aft
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…