Drzewo Światowe
Fanfiction, opowiadanie nawiązuje ściśle do mangi Mahou Sensei Negima (Magister Negi Magi). Akcja dzieje się zarówno w Japonii, jak i w Polsce. Bedę starał się w nim ukazać piękno pilskiej przyrody, głównie Puszczy Białowieskiej. Nie zabraknie akcji,
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Słońce stało w zenicie i niemiłosiernie zasypywało powierzchnię ziemi gorącem i jasnością, rozgrzewając do miękkości asfalt, nad którym falowało parne powietrze. Najbliższa Ziemi gwiazda królowała niepodzielnie na błękitnej tafli nieba, bez obawy ze strony jakichkolwiek chmur czy obłoków. Szklane gmachy wieżowców i drapaczy chmur odbijały blask, jakby próbowały dorównać potędze i majestatowi słońca. Bezskutecznie starały się zaprezentować przed nim kunszt ludzkiej myśli technicznej i pomysłowości, bo przecież czym były wobec życiodajnego ciała niebieskiego? W pewnym jednak momencie coś zakłóciło tryumf gwiazdy, przesłaniając na krótki moment jej obliczę i rzucając długi cień na sylwetki niebotycznych budynków. Słońce jednak zdawało się puścić tę zniewagę mimo uszu i dalej torturowało powierzchnię ziemi. Cień przemieszczał sie dalej nad miastem, deformując się na nierównościach terenu i budynkach, od czasu do czasu pogrążając się w innym, głębszym cieniu, panującym na ulicach miasta, by za moment znów przyćmić blask drapaczy chmur. Po kilku minutach zaczął się zmniejszać i znalazł się nad wolną od wysokich zabudowań przestrzenią. Czarna sylwetka, dotychczas przemieszczająca się po nieboskłonie, zaczęła szybko powiększać się opadać ku ziemi. Powietrze przeszył basowy huk podobny do gromu, a biały kolos opadł z gracją i majestatem na czarną płytę lotniska. Do basowego grzmotu dołączył pisk hamulców, a po chwili oba te dźwięki ustąpiły miejsca głośnemu szumowi obracających się siłą bezwładności turbin silników odrzutowych. Właz w boku maszyny otworzył się z sykiem siłowników hydraulicznych, a pod otwór wyjściowy podjechał pojazd ze schodami na dachu.
Z ciemnego wnętrza samolotu zaczęli wylewać się strudzeni długim
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Slova
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…