Wróć do katalogu

Dwa banany

Coś o życiu w formie bajki.

Yada, opublikowano , 3 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W wielkiej Afryce, na małym poletku pośrodku niedużej wioski, rósł olbrzymi bananowiec. Z grubych konarów, pokrytych popękaną korą zwisało tysiące bananów. Banany były, rosły i dojrzewały. Ostatecznie ginęły w ustach rozwrzeszczanych, murzyńskich dzieci. Cieszyły się one z takiego końca. Od pokoleń wierzyły bowiem, że ich miękisz wyląduje w żołądku, gdzie cieszyć się będzie wiecznym słońcem. Nie dopuszczały do siebie myśli, że kiedyś opuszczą ten raj i staną się pospolitym gównem. Ich skórka upadać miała na ziemię pod bananowcem, aby po rozłożeniu być przydatną dla innych bananów. Pewnego dnia w małej wiosce stało się wielkie nieszczęście. Obce, nieprzyjemne dłonie zbliżyły się do bananowca, zerwały z niego dwa niedojrzałe banany i porwały je daleko w świat. Bananowiec płakał za nimi przez dwa dni i dwie noce, aż w końcu zapomniał. Na swych grubych konarach wciąż rodził tysiące owoców, a wszystkie z nich były do siebie podobne. Dwa niedojrzałe banany spoczywały w dłoniach intruza. Ściskał je mocno, ale one były zbyt twarde, aby się rozpaść. Wędrowali razem w kierunku morza. Pewnego dnia złodziej odszedł bez pożegnania zostawiając je wśród rozległych piasków. Odtąd wędrowały same. Dotarły do miasta i wsiadły na statek, bo zapragnęły rozkoszować się świeżą, morską bryzą. Płynęły przez dwa tygodnie, ale nie była to przyjemna podróż.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych