Wróć do katalogu

Dziewczyna zza okna

.

koukounaries, opublikowano , 5 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Białe obłoki tańczyły na niebie ozdabiając je w przeróżne wymysły wiatru. Świat otaczał śpiew upojonych szczęściem ptaków oraz spokojny, monotonny odgłos kroków ludzi. Nawet krzyki rozbawionych dzieci czy warkot samochodowych silników nie przeszkadzał okolicy cieszyć się kolejnym dniem wakacji. Wszystko było wręcz idealne, zbyt idealne. Gdzieś musiał skryć się smutek, gdzieś trwał skumulowany ból.

Oto w jednym z bliźniaczych domów, za zamkniętym oknem, siedziała dziewczyna. Zalana łzami, wpatrzona niewidzącym wzrokiem gdzieś pomiędzy prawdę a zapomnienie. W jej głowie kotłowały się myśli, czarne i przerażające, w żadnym wypadku nie pasujące do nastroju otaczającej ją przyrody. Dziewczyna marzyła o śmierci. Nagłej, słodkiej, niezapomnianej. Pragnęła zapomnieć, pozbyć się smutków, żalów, wyrzucić z siebie cały ból, całą nienawiść. Śmierć miała być owocem jej dotychczasowego życia. Wspaniałym owocem, bo kończącym trwanie pozbawione sensu.

Siedziała na parapecie i w milczeniu, we wspomnieniach, obserwowała siebie, słuchała swoich słów, analizowała postępowanie. Patrzyła i pragnęła wybrać odpowiedni rodzaj tego magicznego końca, który ukarze całą ją. Całą... Otrząsnęła się na chwilę i nieprzytomnie spojrzała na ludzi za oknem. Na te szczęśliwe, uśmiechnięte twarze, na tryskającą radość. Zaczęła ich nienawidzić, bo posiadali umiejętność, której ona nie miała. Oni potrafili się cieszyć, mimo problemów, mimo zawodów. Ona nie... I już nie chciała. Nagle jej uwagę przykuła czarnowłosa dziewczyna. W podskokach przemierzała chodnik, uśmiechem na twarzy pozdrawiając wszystkich wokół. Zdawało się, że ona emanuje przedziwną energią, która sprawia, że świat staje się wyraźniejszy, że kolory są ostrzejsze i głębsze. Dziewczyna zza okna obserwując czarnowłosą poczuła rozpierającą chęć rzucenia się na nią i wykrzyknięcia jak bardzo jej nienawidzi, jak bardzo jej szczęście ją boli. Chciała by ten uśmiech zszedł jej z twarzy, by wszyscy wokół poczuli się tak, jak ona się czuła.

Ukryta za firanką zmrużyła oczy, z niemą wściekłością przyglądając się dziewczynie. Nagle czarnowłosa w radosnym i nieopanowanym tańcu szczęścia wkroczyła na ulicę, by już nigdy z niej nie powstać o własnych siłach. Huk, trzask, krzyki - niezrozumiana pieśń śmierci. Zbyt głośna, zbyt rozedrgana, by móc

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych