Wróć do katalogu

Era jabłek i bohaterów

Kolejna scenka z życia Liti. Można czytać osobno, jednak zachęcam do zapoznania się z poprzednimi częściami. Trochę na poważnie, z odrobiną przewrotnego humoru:).

Shadowopublikowano 22 grudnia 20125 min czytania 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Dawno, dawno temu, gdy na świecie trwały wojny, żyły osoby, którzy byli w stanie poświęcić się za ojczyznę i całą ludzkość. Najwięksi bohaterowie, o jakich… Hej! Jak możesz spać, kiedy ja jeszcze nie doszłam do połowy historii? – Liti z oburzeniem zerknęła na małego, cicho pochrapującego smoczka, ułożonego wygodnie, z łuskowatym łebkiem na kolanach dziewczyny. Zwierzątko o wdzięcznym imieniu Rastaban, częściej nazywane po prostu Rastim, zostało podarowane Liti przez ojca w dniu jej siedemnastych urodzin. Był to wspaniały prezent w porównaniu z różowiutką sukieneczką, która sprawiła jej „ukochana babcia”. Nieopodal na swoim posłaniu spała wygodnie ułożona Wega. Litiana nie mogła uwierzyć, że stworzenie, które kiedyś miało całkiem poważny zamiar spalenia jej, podczas snu wygląda tak niewinnie. Liti cichutko wyswobodziła się spod ciężaru swego pupila i pospiesznie wyszła z boksu, w którym spały dwa smoki. Gdy tylko wydostała się na zewnątrz, fala mroźnego, nocnego powietrza uderzyła w nią z cała swoją mocą. Dziewczyna przystanęła na chwilę, by pooglądać granatowe niebo, upstrzone mnóstwem jaśniejących punkcików. Westchnęła i otuliła się szczelniej peleryną, którą wzięła ze sobą. Ostatni raz oglądała gwiazdy, kiedy jeszcze żyła jej matka. Lyr zawsze opowiadała córce o herosach i bohaterach, którzy po śmierci zostali zaklęci w tych małych świecidełkach. Uśmiechnęła się na to odległe wspomnienie, czując jednocześnie dziwny dreszcz, wędrujący niespiesznie wzdłuż kręgosłupa. Odwróciła się z zamiarem pójścia do domu, kiedy zobaczyła znajomą postać, nieopodal wiekowej jabłoni w ogrodzie. Ojciec stał tam, w jednej dłoni trzymając jakiś przedmiot, który co rusz przykładał sobie do ust, by po krótkim czasie wypuścić z nich kłęby dymu. Lit nie przepadała za fajkami i innymi podobnymi rzeczami. Ostatnio, kiedy próbowała czegoś, co miało jakiś związek z tytoniem, została przyłapana przez babcię. Miała wtedy siedem lat i przez tydzień polerowała rodzinne srebra należące do seniorki. Od tamtej pory trzymała się w możliwie najdalszej odległości od podejrzanie wyglądających akcesoriów nikotynowych. Cóż, przynajmniej miała ładną cerę. Patrzyła, jak blade światło księżyca pada na jasną głowę ojca i instynktownie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych