Ewa postanawia spróbować
Czy niepewna siebie, a do tego średnio atrakcyjna nastolatka poderwie chłopaka swoich marzeń?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nienawidzę was, piękne, idealne suki. Nienawidzę was za to, że tylko na was patrzą, tylko wami się zachwycają a na takie jak ja nikt nie zwraca uwagi. Nikt nie widzi, że jesteście puste i się wszystkimi bawicie, bo wszystko dostajecie podstawione pod nos. Nienawidzę was za to, że oni są tacy głupi, tacy ślepi i tylko ślinią się patrząc na wasze idealne twarze i idealne figury podkreślone idealnymi ciuchami. Ach, gdybym tylko mogła nimi wszystkimi potrząsnąć, zedrzeć im tę zasłonę z oczu. Niechby zobaczyli, jakie jesteście. Wredne, fałszywe, dwulicowe. Puste uśmiechy z idealnymi zębami wyglądającymi spod perfekcyjnych warg. Gdyby tylko zobaczyli wasze paskudne charaktery, nie interesowałyby ich już wasze ciała.
A ja bym tak chciała, żeby mnie dostrzegł! Żeby zauważył, że jestem. Tu, jestem! I patrzę na ciebie i cię kocham całym sercem. A ty patrzysz tylko na nie. Je obejmujesz, je wielbisz, ich pragniesz. Ach, gdybyś tylko na mnie spojrzał takim wzrokiem, jakim je obdarzasz. Podziwem, żądzą. Omiatasz je oczami z zachwytem a ja cierpię.
Takimi myślami była ogarnięta Ewa patrząc na dwie klasowe gwiazdy i skupioną wokół nich grupkę chłopców. Gwiazdy miały piękne figury i gładkie buźki, jakby nigdy nie dotknął ich ból dojrzewania. Zęby miały idealnie proste i błyszczące włosy. Były tak idealne, że zapierały dech w piersiach. Wszyscy ulegali ich nieodpartemu urokowi. Obie zresztą jakby się umówiły - jedna była blondynką z włosami prostymi, druga szatynką z kręconymi. Były śliczne, nie ma co tu kryć. Michał, obiekt cichych westchnień Ewy, wraz z całą resztą kogutów próbujących swoich szans, zagadywał piękności, jednak one nie sprawiały wrażenia specjalnie zainteresowanych. Ot, odpowiadało im jego zainteresowanie, ale był tylko jednym z wielu i wcale nie był taki znowu najprzystojniejszy.
Oczywiście, nie dla Ewy, dla której był chwilowym światłem jej szesnastoletniego życia i źródłem nieustającego cierpienia i upokorzeń. Cóż, Ewa niestety nie zaliczała się nawet dziewczyn ładnych, była po prostu do bólu przeciętna. Lekka nadwaga, trochę krzywe zęby, duży nos, trądzik i słabe, mysie włosy. Jeden wielki kompleks. Nie powalała na kolana i niespecjalnie w ogóle rzucała się w oczy. Była tylko jedną z tłumu niepozornych, zahukanych szarych zwyczajnych dziewczyn przeciętnych aż do bólu. Była przekonana, że z takim wyglądem nie zasługuje na to, aby ktokolwiek się nią zainteresował. No, a już tym bardziej Michał, jej ideał. Wysoki brunet z ciemnymi oczami. Z cudownie zarysowaną szczęką i imponującą posturą. Piękny. Ech...
Gwiazdy tymczasem znudziły się gromadą adoratorów i postanowiły wejść do klasy. Przechodząc obok Ewy jedna coś szepnęła drugiej do ucha, spojrzały na nią i zaniosły się chichotem. Aż się cała skuliła w sobie. Chwilę potem przeszedł obok niej Michał nawet na nią nie patrząc. A przecież byli z jednej klasy.
Tego samego dnia wieczorem Ewa stanęła przed lustrem w samej tylko bieliźnie. Nie była to bielizna najwyższej klasy, po prostu poszarzały stanik i figi nad którymi unosiła się fałdka tłuszczu. Patrzyła na siebie i wynajdowała wciąż nowe powody do niezadowolenia. A to wielki nos a to grube ramiona i wielki pieprzyk w widocznym miejscu. I tak myślała o sobie coraz gorzej szukając kolejnych wad aż w końcu padła z płaczem na łóżko i szlochała…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil dzikiczarnykot
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…