fragment całości, bez reszty i bez tytułu
to miała byc dłuższa forma, ale gdzieś się urwała wena i brak czas doszedł. a zmiana osoby to nie jest pomyłka, czemuś ma służyc
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Siedziałem z dziewczyną w parku, wyrwaliśmy się z lekcji. Plan się powiódł, teraz więc zamurowany jej urodą wpatrywałem się to w jej profil, ale tylko z ukosa. Śliczna! Swiadome milczenie trwało, ona czekała na mój ruch, inicjatywę. Ja natomiast chciałem byc kimś, kimś innym oryginalnym, pokazac swoją wyjątkowośc. Problemem było jak to ując w słowa, cały ogrom swojego jestestwa skurduplic przemocą do tych zgłosek, plątał mi się język, niczym pisklak w gniezdzie niby gotowy do lotu, ale ciągle bez gotowości sprawdzenia. Drgałem więc afazją, może mam jakiś uraz. Przecież to jest niemożliwe, żebym tak...Myśli osmotycznie wychodziły z nakazanego koryta. Błądziłem więc, nie chcąc byc banalnym, pretensjonalnym, bezpretensjonalnym, jowialnym,dandysowatym, protekcjonalnym,szaro-mydlanym, zdefiniowanym. Lecieliśmy poprzez czas, zaczepieni na ławeczce jak dwa szpaki. Cisza, dodatkowa blokada. Trwała tak długo, że obojętnie co powiem, zabrzmi jak paliatyw. Cisza, banalnośc, bujały wagą, nie mogąc się zdecydowac. Widząc kątem oka jej postępujące znieciepliwienie, rzucając wszystko na jedną kartę wciągnąłem powietrze, przeczyściło mi chyba cały układ nerwowy bo palnąłem: - Piękna pogoda.- Kurwa, jaki banał, topiłem się, topiłem się w maż. - Nie, nie pozwalam, nie... Obudził się, tuż przed sygnałem budzika, budzika z tępą melodyjką. Budzika o jednej tylko zalecie, która w drodze naturalnej selekcji pozwoliła mu przetrwac, a która machinalnie raczył zwryfikowac ciskając nim o ścianę. Suchy trzask i cisza. - Muszę kupic nowy, weryfikacja negatywna. Ogromny ból głowy ze snu, pozostał na jawie, ręką otarł ślinę z kącika ust. Zaraz też zmacał obcy kształt bodący go w biodro, butelka. Chwycił ponaglany pragnieniem, odrzucił jednak w ślad za budzikiem ponaglany rozczarowaniem. Trzask innego rodzaju, pyknięcie z pogłosem, i feerią drobnych dzięków. - Ładnie, ale bez sensu.- Powiedział do siebie. Szukał dalej wokół swojego poziomego królestwa, czegoś na pragnienie, bezowocnie. - Wszystko wypiłem.- Rozczarowany, pomarszczony, udał się do gabinetu, otworzył szafke, złoto koniaku, uśmierzacz bólu egzystencji. - Ten ból trzeba zdezynfekowac.- Zasiadł za biurkiem, w miękki fotel, odchylił się maksymalnie. Obrócił bokiem do biurka, pierwsza szklanka…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kuguar
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…