Gasnąca nadzieja
Oto moja pierwsza publikacja tutaj. Początek historii. Swoisty prolog. Chciałabym poznać Wasze zdanie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Alejki przybrały reprezentacyjne barwy jesieni i mamiły urodą skąpaną w złotym liściu. A drzewa wyzbyte z swej purpurowej szaty kołysały się w takt wiatru. Dzierżył batutę ów wiatr właśnie, wirtuoz wybitny. Słońce w asyście gęstych chmur wspinało się na szczyt, a uśpioną jeszcze okolicę przyodziewało w ciepłe promyki. Przeciągnął się leniwie, rozpostarł nad głową ręce i ziewnął głośno. Z pogardą spoglądał na niegustownie wesołych ludzi, którzy trwonili swoją energię na bezużyteczne sprawy. Ujął lewą dłonią pióro i z uniesionymi ku górze kącikami warg, ułożonym notesem na udach, począł niespiesznie pisać, nadając każdej z liter osobnego charakteru. Szarmancja w pisaniu. {i}Jedenasty maja, Parodia życia wokół mnie. Gdzie ludzie? Obok mnie radosne cienie, wirują i tańczą. Gardzę nimi. Wczoraj pewna rudowłosa damulka chciała sprawdzić trzeźwość mojego umysłu. Kontakty z nimi to rzecz okrutna. Wciąż się uśmiechają. Sztuczność zdobi ich głowy, niczym korona skronie królów. Budują obrzydliwy świat; wielcy z kruchej materii. "Jakże kłopotliwa jest nienawiść bez wzajemności." - Kumor. Udowadniają mi tylko, że mimo wszystko zawsze będę ponad nimi. Splunąłem na kogoś. Dziewczynka. Płakała. Trochę mi jej szkoda. Szkoda? Doskonały żart, Tito! Jutro spotkasz Pepa... ~{/i} Stadion opustoszał już niemal, a…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Glonek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…