Wróć do katalogu

Gdyby było lato

Historia romantyczna z kilkoma płaszczyznami do interpretacji.

BiałyKruk, opublikowano , 8 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mistyczna, spokojna muzyka, półmrok rozświetlany setkami maleńkich światełek na cienkich gałązkach. Dwa kieliszki na smukłych nóżkach wypełnione aromatycznym winem z najwyższej półki. Wygodna kanapa, na której błyskawicznie znajdujesz ulubiony kącik obok regału z książkami. Książek jest niewiele, więc wkrótce znasz ich tytuły na pamięć; dominuje marketing, więc większość z nich i tak masz u siebie. W pokoju panuje perfekcyjny porządek, co w dziwny sposób zwiększa poczucie bezpieczeństwa. Gdzieś na zewnątrz trwa mroźna zima, ale w ogóle nie czujesz chłodu. Jest idealnie.

Głębokie rozmowy o życiu, celach, nadziejach. Szybko odkrywacie, że łączy was nie tylko kierunek studiów, lecz również podejście do życie, ambicje i cele. Pojawiają się wspólne plany – zawodowe, jednak i tak masz wrażenie, że przyszłość jest wasza; jasna i promienna jak nigdy dotąd. Jeszcze na studiach założycie wspólnie agencję reklamową, będziecie współpracować z największymi markami. Paweł ma już trochę kontaktów, bo przed podjęciem studiów przez trzy lata sam się utrzymywał, ty masz głowę pełną pomysłów, zatrudni się jeszcze kilka osób…

Jedno z wielu – zbyt niewielu – takich spotkań.

(Gdyby było upalne lato, pokój wyglądałby zupełnie inaczej. Byłby zagracony i pełen książek, co również kojarzyłoby się z poczuciem bezpieczeństwa. Rozmowy byłyby jeszcze głębsze, jeszcze bardziej osobiste. Wspólne plany dotyczyłyby życia w grupie).

*

Po kilku spotkaniach słyszysz, że jesteś jedną z bardzo niewielu osób, z którymi Paweł miał w życiu tak dobry kontakt. Uśmiechasz się ciepło i słuchasz dalej ponurej historii życia, gładząc w zamyśleniu nóżkę kieliszka. Czujesz się jak płomień w kominku, który ogrzewa i rozjaśnia otoczenie, nikogo nie raniąc – albo po prostu odbierasz atmosferę miejsca.

(Gdyby było lato, dodatkowo wymieniłby ci wszystkie wcześniejsze osoby i złożył parę obietnic, w które – mimo starań – trudno byłoby Ci uwierzyć).

Pokazujecie sobie nawzajem ulubione filmy, dzieląc się powodami sympatii do nich, a później dyskutujecie o tym, co właśnie widzieliście. Kiedy oglądasz jeden z jego filmów i zaczynasz czuć coraz większy głód, Paweł wstaje i znika w kuchni, a po kilkunastu minutach przynosi ci gotową, pięknie udekorowaną i przepyszną kolację. Macie zupełnie inne style życia, więc on z zapałem opowiada o obozach żeglarskich i saunie, a ty rewanżujesz się relacjami z survivalów i zaskakujesz znajomością zielarstwa. Co ciekawe, to on jest bardziej zamknięty w sobie, więc próbujesz wciągnąć go w uczelniane życie – Paweł natomiast upiera się, że nauczy cię zorganizowania.

W spotkaniach pojawiają się motywy. Tarot – kiedy ci wróży, opowiada z kart całą historię, robiąc odniesienia do twojego życia. Uśmiecha się, bo wróżba jest pomyślna. Piosenki – zakochuje się w jednej z tych, które mu puszczasz i włącza ją zawsze, kiedy jesteś… podobnie jak tę, którą wspólnie uwielbiacie.

(Gdyby było lato, motywy angażowałyby również inne osoby. Zimą jesteście tylko dla siebie).

*

Odkąd się widujecie, wieczorami nie rozstajesz się z komórką. Czekasz, aż zadzwoni z pytaniem, co robisz. Spędzacie razem co trzeci wieczór, noc i poranek, a dodatkowo widujecie się za dnia na wykładach. Jeśli spotykacie się ze wspólną przyjaciółką, dla Elki jest oczywiste, że on najpierw odwozi ją do domu, a później jedziecie we dwójkę do niego – mimo że spotkań było naprawdę mało. Kilkakrotnie po prostu wychodzicie gdzieś po zajęciach, spędzacie razem cały dzień, a nazajutrz wspólnie jedziecie na uczelnię.

Kiedy w trakcie pierwszego spotkania oferuje ci przenocowanie, tłumisz panikę. Spanie w…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych