Gorzka kawa
Jak to Polska potrafi załamać.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Scena I Dworzec kolejowy. Na prawo Informacja, jakieś budki z jedzeniem, toaleta, dalej kiosk i Kasa. W kiosku siedzi IWO. Czyta gazetę. CD Action. Co jakiś czas podnosi kolorowy kubek do ust. Pociąga parę łyków kawy i odstawia powrotem. Przewraca stronę. Do okienka podchodzi KLIENT I.
KLIENT I [zniecierpliwionym głosem, jakby mu się gdzieś śpieszyło] Playboy’ a poproszę i paczkę Marlboro.
IWO [tonem, jakby odganiał się od natrętnej muchy, cmokając z dezaprobatą, nie odrywając oczu od gazety] Palenie powoduje choroby serca i raka płuc, a gołe panienki to sobie pan może w Internecie pooglądać.
KLIENT I [nagle zdenerwowany] Proszę o Playboy’ a i paczkę Marlboro!
IWO [wzdycha i odkłada gazetę] No dobrze, już dobrze [bierze gazetę i papierosy, podaje KLIENTOWI I] Należeć się będzie...czternaście złotych dziewięćdziesiąt pięć groszy.
KLIENT I [sfrustrowany] Jezu, co oni sobie myślą, żeby tak podnieść cenę fajek, ech!
IWO [pouczającym tonem] Palenie papierosów powoduje choroby serca i raka płuc.
KLIENT I [zdenerwowany, rzuca pieniądze na ladę] Już to pan mówił!
IWO nie odpowiada, wraca do czytania gazety. KLIENT I odchodzi.
SCENA II IWO uchyla drzwiczki kiosku i patrzy na dworzec. Jest masa ludzi. Gdzieś pod ścianą zauważa EDGARA. EDGAR siedzi po turecku i gra na harmonijce. Przed sobą ma położoną drucianą czapeczkę, w której leży kilka monet.
IWO [wzdychając, ale z ironią] Szkoda, że nie umiem grać na harmonijce.
Wraca do kiosku, włącza ekspres do kawy. Kiedy woda jest zagotowana, zalewa wrzątkiem kawę rozpuszczalną w kubku. Bierze kubek i wychodzi z kiosku. Kieruje się w stronę EDGARA. EDGAR siedzi teraz na ławce, w drucianej czapeczce na głowie. W pomarszczonej dłoni trzyma pieniądze i liczy. IWO podchodzi do niego wolno i siada obok.
IWO [podaje EDGAROWI kubek, zachęcająco] Proszę, to dla pana.
EDGAR [nieufnie wyciąga rękę po kubek] Co to?
IWO Kawa. Najlepsza, jaką mam.
EDGAR [wącha zawartość kubka] Hm...Hm...
IWO [zachęcająco] Śmiało, to naprawdę dobra kawa.
EDGAR [pociąga łyk i krzywi się] Gorzka.
IWO [zdumiony] Prawdziwa kawa JEST gorzka.
EDGAR [kręci nosem] Nie lubię gorzkiej kawy.
IWO [wciąż zdumiony] Ale...
EDGAR Nie lubię kawy. Ani herbaty. Lubię wódkę.
IWO Wódki nie mam.
EDGAR Mogę kupić.
IWO A mogę się napić z panem?
EDGAR [niechętnie] No...dobrze.
EDGAR wstaje z ławki i odchodzi, by kupić wódkę.
SCENA III Ławka. Iwo siedzi z kubkiem kawy w ręce, której EDGAR nie chciał. Czeka na EDGARA. Po chwili EDGAR wolno zbliża się ku ławce. W dłoni trzyma litrową flaszkę wódki. Siada obok IWO.
EDGAR Dobra wódka, rosyjska.
IWO Wolę polskie.
EDGAR A, się patriota znalazł.
IWO A jak. Co polskie, to dobre.
EDGAR Ruskie też dobre.
IWO Polskie lepsze.
EDGAR To pijemy, czy się tak spierać będziemy, aż nas noc zastanie.
IWO Pijemy
EDGAR otwiera wódkę i pociąga zdrowy łyk. Podaje flaszkę IWO.
EDGAR Mówiłem, że dobre.
IWO [pije wolno,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil CaroLine
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…