"Hell" - rozdział III
Miłość szybko przyszła... Jednak ból w sercu pozostanie bardzo długo - Miłość Feria.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„HELL” – ROZDZIAŁ III
Helena biegła przed siebie ledwo mijając drzewa. Próbowała uciec od swojego życia, od tego wszystkiego. Była w szoku. Jeszcze niedawno wszystko było takie piękne... Kazierodztwo?! O nie, nie... NIE! Byli pobożną rodziną... Nie mogła zrozumieć tego. To była dla niej coś... innego. To już nie był ten sam Eagle. Była wściekła. Biegła i biegła... Coraz szybciej. Biegnąc potykała się od czasu do czasu o grube krzenie drzew. W pewnej chwili nogi ze zmęczenia odmówiły jej posłuszeństwo i upadła tracąc przytomność... *** Ferio wyszedł powoli z groty. Oparł się osłabiony o stary dąb i zamknął oczy. Noc była jeszcze młoda. Wiatr porywał złoto-brązowe liście, wokoło nie było ani jednaj żywej duszy. Miał za mało siły by zamienić się w nietoperza i polecieć na łowy do Guervill. Dlatego ruszył w las i pogrążył się w straszliwych ciemnościach w poszukiwaniu niewinnej ofiary. Nagle po prawej stronie elf usłyszał delikatny szelest liści. Na początku pomyślał, że to tylko wiatr jednak ruchy powtarzały się i coś lub ktoś zdawało się posuwać w stronę wygłodniałego wampira. Ferio zaczaił się za jednym z krzaków i czekał aż tajemnicza istota podejdzie bliżej. - Sarna... - Wyszeptał zauważając drobny pyszczek. Obnażył swoje białe kły i jak bestia rzucił się na przestraszone zwierzę. Wgryzł się w tułów ssaka i łapczywie pił jego krew. Ach... Gorący czerwonawy płyn spływał mu do gardła natychmiastowo gasząc palące pragnienie. Jednak zwierzęca krew nie jest tak samo dobra jak człowieka. Mimo to Ferio musiał się jak na razie zadowolić tym posiłkiem. Pragnienie nie było już takie uciążliwe lecz elf jeszcze nie do końca odzyskał swoje siły. Wracając poczuł woń żywej istoty. To człowiek... Rozpoznał od razu, delikatny zapach perfum... „Pewnie kobieta... – pomyślał – jednak co taka bezbronna dziewczyna może robić tutaj w środku nocy?!” Odnalazł nieprzytomną istotkę i wziął na ręce. Widział iż dziewczyna nie wygląda za dobrze i mogłaby tutaj umrzeć. Mimo, że Ferio jest wampirem jego martwe serce nadal czuje... On nigdy nie zostawiłby bezbronnej kobiety na pastwę losu, szczególnie, gdyby była tak ładna jak ta, która właśnie leży przy jego boku. Dopiero gdy zapalił pochodnie dostrzegł złoty odcień jej włosów i śliczną, jasną twarzyczkę. Była tak niesamowicie piękna, że z ust elfa wyrwał się jęk bólu i zachwytu. Lekko drżące usta przypominały idealną różową różę w porcelanowej twarzy. Od dawna już wampir nie widział tak pięknej istoty; z pewnością nie spodziewał się znaleźć jej w takim miejscu i o takiej porze. Zauważył, że jej blade powieki lekko unoszą się odsłaniając błyszczące, błękitne oczy. Urzeczony jej urodą podszedł bliżej i klęknął przy kobiecie. - Witaj – rzekł spokojnym, łagodnym tonem unosząc delikatnie kącik ust. Dziewczyna nie odpowiedziała, przyglądała mu się tylko swoimi ogromnymi oczyma. - Mam na imię Ferio – dodał melodyjnym głosem. – A ty? Skąd jesteś? Wtedy jej usta poruszyły się. Uniosła głowę by uważniej przyjrzeć się elfowi. - Lena – wymamrotała dziewczyna. - Lena? Więc tak masz na imię?! Osłabiona nie odpowiedziała, jednak elf uznał, że gdyby miała więcej siły przytaknęłaby. - Lena... – powtarzał szeptem imię dziewczyny jak zaczarowany. Spoglądał na nią gładząc dłonią jej bladą twarz. Cały dzień nie zmrużył oka. Nie mógł. Za bardzo bał się, ze gdy je otworzy jej już nie będzie. Zauroczyła go. - Jak ty to robisz, czarodziejko – uśmiechnął się gdy śliczna otworzyła
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil CatHell
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…