Wróć do katalogu

Historia Arguna Pirayne - karczmarza egzekutora

Historia postaci, którą napisałem koledze z gry.

Przemo_0, opublikowano , 5 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Było bardzo ciemno. Nieco po północy. Nie było widać nic, prócz ciemności i jasnych kropek na niebie, którymi były gwiazdy. Po prostu mrok. Ciszę, która zazwyczaj panowała w nocy zakłócały tym razem wrzaski. Wrzaski wypełnione bólem i cierpieniem. Kapłani Ter – ghel wiedzieli, co się wyprawia. Jakiś niepokorny sługa nie dotrzymał umowy. Bóg zła i występku nie znał litości. Wszystkich, którzy byli mu nieposłuszni, albo nie wykonywali poleceń po prostu zabijał. Ścinał im głowy czarną siekierą, która w ciemności była tak samo niewidoczna, jak sam Bóg. Widoczny był tylko czerwony piorun wyrzeźbiony na rękojeści. Tak, gdy ktoś widział w ciemności piorun, wiedział, że tej nocy umrze. Tak było też tym razem. Piorun pojawił się najpierw nad rzeczką. Rybak wracał z pracy. Było jeszcze wcześnie, dopiero się ściemniało. Mężczyzna myślał, że mu się przywidziało, ale nawiedził go nagły lęk i chęć schowania się gdzieś. Drugi raz zobaczył ów czerwony jak krew znak, gdy dotarł już do wioski. Za jednym z budynków ujrzał odzianą w czerń postać. Postać dzierżyła topór. Rybaczyna przyśpieszył kroku, po chwili zaczął biec. Żył jeszcze chwilę. Dotarł do chaty. Zanim otworzył drzwi i wszedł do środka, obejrzał się za siebie, ale nic nie zauważył. Odwrócił się, aby otworzyć drzwi. I wtedy rozległ się wrzask. W progu pojawiła się ta sama postać. Wielka, niczym ogr, a szeroka, jak dwa krasnoludy. Ter – ghel. Szybkim ciosem mężczyzna został pozbawiony dłoni, kolejnym – ucha, a trzecim i ostatnim – głowy. Bezwładne ciało osunęło się na podłogę i zatopiło w kałuży krwi. Gdy milicja przybyła na miejsce, nie było już tam sprawcy.

Podobnie zaczynała się historia karczmarza z Elsinor – Arguna Pirayne. Pierwszy raz zobaczył znak właśnie w karczmie. Czyszcząc ladę spojrzał w stronę okna, a tam zobaczył zakapturzoną twarz. Owa zakapturzona postać trzymała wysoko siekierę, na której rękojeści wyrzeźbiony był piorun. Postać zniknęła, ale pojawiła się wkrótce w nieco innych okolicznościach. Argun pił piwo i odpoczywał po pracy. Spojrzał wgłąb kufla, a tam zobaczył znowu tą samą twarz. Przetarł szybko oczy rękawem i gdy spojrzał ponownie, ujrzał czerwony piorun. Chłopak dopił szybko piwo i gdy spojrzał po raz trzeci nie zobaczył już nic, prócz dna kufla. Beknął głośno i wyszedł z pustej karczmy.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych