Historia dobranocek i nie tylko
Pierwszy rodzialik przedstawiający nam głównych bohaterów, z którymi to będziemy towarzyszyć w wielu różnych podróżach i przygodach.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 1: Tomek i Ja
- Myślałem, że napisze dzisiaj to opowiadanie. – mówiłem do Tomka. Nie wiecie kto to Tomek? No fakt. Nie opowiedziałem wam jeszcze o nim. Otóż jestem młodym człowiekiem, a bynajmniej wielu się tak zdaje. Mam 20 lat. Mieszkam w Gdyni. Za oknem mojego domu widać po drugiej stronie ulicy przedszkole. W czasie gdy nie ma dzieci z przedszkola na placyku zabaw, przybywa tutaj wielu innych młodych ludzi chętnych do zabawy z okolicy właśnie mojej. Pewnego razu spotkałem tam Tomka. Miał 8 latek. Miał też młodszego braciszka, który miał 4 latka. Tworzyli niesamowicie zgraną paczkę, gdzie starszy braciszek bardzo dobrze opiekował się swoim młodszym towarzyszem rodzinnym. Można powiedzieć, że wręcz zachowywał się w jakiś tam sposób dojrzale. - Nic się nie stało! – powiedział i machnął ręką. Jakie to słodkie. Tylko młodzi ludzie potrafią przyjąć z takim spokojem niewykonanie obiecanej rzeczy. Dorośli to już by się gryźli: - Przyrzekłeś mi! Oszukałeś mnie! Mówiłeś, że to zrobisz na jutro! Tymczasem Tomuś nie miał do mnie żadnych pretensji. Dzieciństwo ma same plusy, a nie jak dojrzałość i plusy i minusy. Cóż się dziwić, że Piotruś Pan uciekł do krainy wiecznej niedojrzałości. Nie wspomniałem. Ah, gapa jestem. Bardzo zaprzyjaźniłem się z Tomusiem. Mogę, wręcz określić to miłością. Tak, jestem tego pewien. Trudno nie zakochać się w tak cudnym chłopczyku. Sądzę, że i on również odwzajemniał to uczucie. Śmiało mogę je określić przyjaźnią. To najpiękniejszy rodzaj miłości. Pamiętam jeszcze część naszej pierwszej i bardzo długiej rozmowy. Pamiętam dobrze to jak gadaliśmy wtedy o przyjaźni. - Nie wierzę w prawdziwą przyjaźń. Wiesz według mnie nie ma na tym świecie niczego doskonałego. Po za tym ludzie to egoiści i w najbardziej niebezpiecznym momencie będą myśleć o sobie i o swoich sprawach, a nie o przyjaciołach. Jest taka bajka... Uważacie, że gadam na zbyt poważne sprawy z dzieckiem? Zapytajcie się swoich dzieci, albo jeśli dzieci to czytają niech zapytają rodziców, czy to przypadkiem nie zbyt poważny temat. Wiem co odpowiedzą. Jednak dzieci są bardzo mądre, o wiele mądrzejsze od dorosłych. Czemu to tak? Trudno to powiedzieć, może dlatego, że to początek życia i wszystko okazuje się takie łatwe i logiczne, dopiero potem już jako starsi to…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Mariouszek dzieciom
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…