Wróć do katalogu

Historia pewnego chłopca

ciekawa, skłaniająca do refleksji historia... pierwsze miejsce w gminnym konkursie opowieści wigilijnych.

Vidi, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Historia pewnego chłopca

Piękna noc, księżyc świeci jasno, przyglądając się uśmiechniętym twarzom ludzi, dzielących się opłatkiem. Jest wigilia. Dzień jak każdy, a jednak inny, mogący wprowadzić tak wiele zmian, mogący przywrócić nam nadzieję, rzecz tak bardzo potrzebną w naszym marnym życiu.

Godz.20.00 Piękna noc, ogniskowe skry igrają z gwiazdami, połyskując wesoło na tle białego śniegu. Na prowizorycznie ustawionej ławce siedzi młody człowiek, przystojny, wysoki, brunet z pięknymi niebieskimi oczyma, oczyma, które lustrują otoczenie smutnym, nieobecnym wzrokiem....

Jest dwudziesty czwarty grudnia, wigilia, dzień jak każdy inny. Ojciec leży pewnie nietrzeźwy w jakimś barze, matka ciężko pracuje na utrzymanie rodziny. Jasiek, choć ma dopiero szesnaście lat, nie widzi dla siebie przyszłości, bo co można osiągnąć gdy żyje się w takiej rodzinie? rodzinie?

Godz. 21.00 Jasiek siedzi sam na niedbale ustawionej ławce przy ognisku, cudem rozpalonym wśród śnieżnych zasp. Jest sam, tak bardzo sam, nie ma nikogo, nikogo...

Chociaż nie, jest ktoś, ktoś kojarzący się z miłością, ciepłem. Ta dziewczyna, która przechodziła kiedyś obok sklepu mięsnego, uśmiechnęła się wtedy do niego, miała taki piękny, przyjazny uśmiech.

Godz.22.00 Na desce leżącej na dwóch niewiadomo skąd wytrzaśniętych pieńkach siedzi młody chłopak. Człowiek odrzucony przez świat. Nie dość, iż ma nienormalną rodzinę, sam uchodzi za takowego. Brak mu przyjaciół, bo przecież jak można przyjaźnić się z takim dziwakiem, który każdą chwile poświęca nauce, książkom, lub nudnym szkicom. To odludek lepiej zostawić go samego, przecie i tak nigdy nie powie czegoś zwykłego, czegoś co mógłby zrozumieć normalny człowiek...

-Cóż za piękne szkice- powiedziała piękna, zielonooka szatynka, obdarzając Jaśka miłym uśmiechem. Chłopak spojrzał na dziewczynę, otworzył usta, by coś powiedzieć... Nie zdążył. Zielonooka uśmiechnęła się raz jeszcze i odeszła.

Godz.23.00 Na brzydkiej, pełnej drzazg ławce siedzi młody chłopak.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych