Wróć do katalogu

Homo Delphinidae

"Jestem Pradawnym. Historia mojego rodu obejmuje cztery miliony i trzysta tysięcy lat..."

valdens77, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jestem Pradawnym. Historia mojego rodu obejmuje cztery miliony i trzysta tysięcy lat. To właśnie wtedy, na zniszczonej przez wcześniejsze formy życia, planecie, "Wielki Projektant" połączył nowe, sterylne męskie i żeńskie łańcuchy informacji w jednej cząstce i uruchomił zaktualizowaną wersję makro-programu "Earth Reloaded". Żywa cząstka, "komórka" od początku zawierała w sobie miliony informacji oraz struktury zdolne odczytywać je i wykonywać. Zgodnie z zawartym w niej mikro-programem zaczęła przetwarzać "Słowo" w materię, czyli budować swe ciało. Najpierw pojawiła się zdolność wykorzystywania do rozwoju energii Słońca oraz przyswajania cząstek nieorganicznych przez półprzepuszczalne ściany - błony komórki. Ta innowacja była niezbędna, by system mógł wykonywać późniejsze procedury, czyli wzrost, rozmnażanie i rozwój. Od momentu stworzenia do pierwszej mutacji minęły dwie do trzech nanosekund. Te promile sekundy były dla mojego gatunku decydujące. Jakiekolwiek opóźnienie tego procesu niezaprzeczalnie łączyłoby się ze skażeniem informacji, w słabo osłoniętym wówczas łańcuchu, przez silne promieniowanie radioaktywne i kosmiczne. Program ochrony był jednak doskonały jak sam jego Twórca i nic od tej pory już nie mogło powstrzymać "Nowego Życia". Kolejne zmiany były powolne. Minęło ponad milion lat zanim żywe organizmy wykształciły narządy ruchu oraz systemy nerwowe. Pośpiech był teraz zbędny. "Wielki Projektant" dużo wcześniej stworzył "Czas", dostosował go do swoich potrzeb i dysponował nim jak chciał. Spowolnienie ewolucji z całą pewnością było celowe, jak wszystko, co robi. Prawdopodobnie planeta potrzebowała sporo czasu, by się zregenerować przed przyjęciem nowych gości.

"Prarodzice" wyszli z wody jakieś dwa miliony lat po "Narodzinach z Ducha". Kilkaset tysięcy lat zajęło nam przystosowanie się do warunków lądowych oraz zdobycie nadrzędnej roli wśród innych, prymitywniejszych, choć często silniejszych fizycznie, stworzeń. Naszą przewagą był mózg. Narząd ten wykształcił się, co prawda, także i u nich, lecz o wiele później. Te istoty posługiwały się nim wówczas jedynie w celu zaspokajania podstawowych potrzeb, jak odżywianie, czy rozmnażanie, a my potrafiliśmy także TWORZYĆ. Prawdopodobnie pierwszym naszym wynalazkiem był NÓŻ. Później pojawiły się inne narzędzia pomocne w zabijaniu i... świat należał do nas.

Najwybitniejsi myśliciele sprzeczają się do dziś, czy to wtedy, gdy po raz pierwszy nasz praprzodek przelał krew swojego brata, wdarł się do systemu błąd, czy może skażenie nastąpiło już wtedy, gdy świadomie wyszliśmy z oceanu na ląd. Pewnie na to pytanie nigdy nie znajdą odpowiedzi.

My tworzyliśmy dalej. Dzidy, łuki, kusze, machiny wojenne, armaty, karabiny, samoloty, bomby…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych