Wróć do katalogu

Inwestycja

Czyli jak odpowiednie przemyślenie pewnych wydatków może uratować życie. I otworzyć drzwi do sławy i zaszczytnych tytułów.

Ciemnogrodzianin, opublikowano , 4 min czytania, 3,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Stefek miał nie lada dylemat. Pobrzękujący w kieszeni grosik kusił, by wydać go zgodnie z odwiecznym zwyczajem. Specjalista, który miał się nim zająć niewiele przejmując się sytuacją Stefana od razu zaproponował wniesienie dodatkowej opłaty, która podniosłaby jakość usługi. Miało się to odbyć szybko, pewnie i bez bólu. Stefek jednak nie był do końca przekonany. Niby była to kwota symboliczna, jednak uważał, że bardziej przydałaby się jego dzieciom. Mogły czuć się trochę nieprzyjemnie gdyby okazało się, że ich kochany rodziciel (spłodziciel?) bardziej niż ich przyszłość cenił sobie krótkotrwały luksus. Ponadto jeśli fachowiec nie wykona swojej "dodatkowej usługi" to Stefkowi to i tak będzie zwisało i powiewało. Jeśli zaś się powiedzie to Stefek w ogóle będzie zwisał i powiewał. Z drugiej strony, dzieci Stefana raczej do rozważnych nie należały. Prawdopodobnie zamiast na jadło i podatki kwota ta pójdzie na napitki i kiecki. Specjalista zaś wyglądał na abstynenta i raczej nie stroił się w kiecki. Czerwone kaptury zaś w jego fachu to raczej chęć zachowania incognito. Nakrycie głowy fachowca było już mocno powycierane i spłowiałe, więc chyba jednak grosik pójdzie na szczytny cel. Chyba za taki można uznać cele reprezentacyjne Wielkiego Imperium na Zachodzie, Które Już Raz Pokonało Cesarza. Kapitan podjazdu WInZKJRPC z lekka zniecierpliwił się przedłużającym się czekaniem. Słonko już chyliło się ku zachodowi, a skazaniec jakby nie umiał się zdecydować. -Człowieku, czy tak ciężko rozstać ci się z jednym, cholernym katowskim grosikiem? -Proszę go nie poganiać! - sprzeciwił się pełniący funkcję kata kucharz - Taki grosz musi być z woli nieprzymuszonej wrzucony, bo inaczej trza go będzie wdowie oddać.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych