Wróć do katalogu

Iskra

I tak zaczęła się gra, w której miały zmierzyć się uczucia. Uczucia tak silne i niszczące każdą ze stron Nieba i Piekła.

SidVicious, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

PROLOG

Wszystko skąpane było w mroku. A mrok był tym głębszy im dalej było mu od światłości. Pośród tysiąca szkieletów, unosiła się czerwona chmura, niosąca za sobą połyskujące drobinki. Dziwny opar płynął dalej w głąb nieprzeniknionego mroku, dalej niżeli ktoś by pomyślał. W sam środek Piekła. Chmura rozpuściła się przed obliczem ciemnowłosego mężczyzny, przeobrażając się w istotę podobną ludzkiej. Jednak to nie był człowiek. Był zbyt piękny, zbyt idealny by przyrównywać go do ludzi. Emanowała od niego moc tak przytłaczająca, że mężczyzna siedzący na żelaznym tronie spiął mięśnie. -Dobrze cię widzieć, Lucyferze - nieznajomy podniósł powieki do góry, ukazując intensywną zieleń swoich oczu. Twarz mężczyzny okalały kręcone brązowe włosy, które kleiły się do jego czoła i policzków. -Michale... - mruknął. Imię archanioła z trudem przeszło mu przez gardło. - Co stało się, że ty, utożsamienie dobra, schodzi do czeluści Piekła ? Czyżby znudziła ci się służba Bogu ? -Nie jestem tutaj by wymieniać się poglądami na temat osoby Boga - powiedział spokojnie. - Chciałbym raczej pomówić o tym co ostatnio wykryliśmy na Ziemi. Jestem pewien, że też to poczułeś. Lucyfer uśmiechnął się pod nosem. Podniósł się ze swojego tronu i powoli zbliżył się do Michała. Archanioł spoglądał na władcę Piekieł z nieukrywaną podejrzliwością. Był niemal pewny, że Lucyfer zacznie mącić wszystko ze wszystkim by tylko Niebiosa odpuściły sobie sprawdzenie dziwnego incydentu na Ziemi. -Istotnie poczułem to co ty i twoi bracia. Jestem jednak pewien, że wy archaniołowie macie ważniejsze sprawy niż przejmowanie się Iskrą - złote oczy diabła zalśniły. - Piekło…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych