Wróć do katalogu

Jaja z języka (jajniki z języki) czyli feministki

Kobieta prezydent to „prezydentka” kobieta premier to „premierka” kobieta minister to „ministerka”...

SzaryCzłowiekopublikowano 4 marca 20124 min czytania 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jaja z języka (jajniki z języki) czyli feministki u władzy

Pewnego razu rozgorzał na nowo odwieczny spór: kobiety są prześladowane! Nie tylko seksualnie, lecz i językowo! Tym razem jednak płeć piękna doszła do władzy i postanowiła usankcjonować prawnie kruczki językowe. Nie wypadało bowiem w dobie politycznej poprawności, aby na kobietę-prezydent mówiono „pani prezydent”. „Prezydent” bowiem to rodzaj męski… Powołano więc szybko Komisję PWK (Partii Wyzwolonych Kobiet) – a ta uchwaliła Ustawę o równouprawnieniu nazewnictwa: - Kobieta prezydent to „prezydentka” (projekt pierwotny brzmiał „prezydenta” spotkało się to jednak ze sprzeciwem, gdyż odmiana męskiego prezydenta brzmiała tak samo) - Kobieta premier to „premierka” („premiera” kojarzyła się z kinem i wzbudzała ironiczne komentarze) - Kobieta prezes to „prezeska” („prezesa” [tego] to odmiana rodzaju męskiego) - Kobieta minister to „ministerka” (ministra to odmiana rodzaju męskiego minister; projekt „ministera” nie przeszedł, tak jak i „ministrantka”) - Kobieta doktor to „doktorka” (a nie „doktora” – przeklęta odmiana rodzaju męskiego!) - Kobieta profesor to „profesorka” - Kobieta socjolog to „socjolożka” - Kobieta sołtys to „sołtyska” - Kobieta wojewoda to „wojewódka” (inny projekt to zachowanie nazwy „wojewoda” dla kobiet i zmiana nazwy dla mężczyzn na [ten] „wojewód”) - Kobieta ksiądz-kapelan to „księdzowa-kapelanka” - Kobieta żołnierz to „żołnierka” - Kobieta kierowca to „kierowaczka” (inne projekty które nie przeszły to „szoferka” lub pozostawienie formy [ta] „kierowca” dla kobiet, a nazywanie mężczyzn [ten] kierowiec).

Ustawa została przyjęta owacjami (posłów i posłanek) na stojąco. (Za kulisami jednak zrodziło to złośliwe żarty, że mężczyźni sprawę olali, gdyż sikają na stojąco,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych