Wróć do katalogu

Jak rycerz Burburak ze smokiem Alojzym wojował

Bajka dla mojego wnuka /5 lat/

gufy, opublikowano , 7 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak rycerz Burburak ze smokiem Alojzym wojował

Już trzech dzielnych rycerzy nie powróciło z wyprawy przeciwko groźnemu smokowi, który mieszkał na Smoczej Górze. Król smutnym wzrokiem spojrzał na swego ulubionego wojownika, rycerza Burburaka, kiedy ten oświadczył, że wyrusza przeciw smokowi, aby pomścić swych towarzyszy i królowi ulgę w nieszczęściu przynieść. - Jeśli uda Ci się zwyciężyć i gród przed potworem ocalić, córka moja żoną twoją zostanie, a i pół królestwa w nagrodę Ci za taki wyczyn oddam. - rzekł król i Burburakowi zgody na wyprawę udzielił. Dzielny Burburak z wielkim mozołem na Smoczą Górę się wdrapał i nad wejściem do smoczej jaskini się ulokował. Głowę schylił. Do smoczej jaskini zajrzał i wielkim głosem zawołał. - Wychodź potworze. Smok Alojzy spał w najlepsze i odrobinę się zdenerwował, że ktoś mu w drzemce przeszkadza. Smokiem wszakże był dobrze wychowanym, pomyślał iż skoro ktoś go woła to wyjść powinien. Ziewnął, ogniem dmuchnął i głowę z jaskini wystawił. Rozejrzał się, ale nikogo nie dojrzał, więc całą szyję wyciągnął przed jaskinię żeby lepiej widzieć. Burburak tylko na to czekał. Na kark mu z nad smoczej jaskini zeskoczył. Za uszy go złapał i kolanami jak rumaka ścisnął. - Aaa. Mam cię potworze okrutny i niegodziwy. - zawołał Burburak – Teraz cię gadzino zabić muszę. Zdziwił się smok Alojzy na takie słowa i rzecze. - Dobry człowieku, czemuż to chcesz mnie zabijać. Zgadza się, potworem to i jestem, jak wszystkie smoki, ale anim okrutny, ani niegodziwy. Wieki całe na Smoczej Górze żyję i krzywdy wielkiej nikomu nie zrobiłem, więc to chyba jakieś nieporozumienie. Możeś smoki pomylił dobry człowieku? - Nic nie pomyliłem! - Krzyknął Burburak. - Wszak trzech dzielnych rycerzy nie powróciło z wyprawy na Smoczą Górę. - Aaa... o tych ciamajdach mówisz co tu przychodzili. To, wierz mi, nieporozumienie. Zaraz ci opowiem co się wydarzyło. Więc było to tak. Akurat smacznie spałem po obiedzie, kiedy słyszę jak ktoś strasznie wrzeszczy mi przed jaskinią. Ja tak mam, że jak mnie ktoś obudzi to strasznie mi się chce ziewać. No pomyśl sam, czy ty przypadkiem, jak cie nagle obudzą nie ziewasz? A no widzisz. Smokiem jestem, więc jak ziewam to ogień leci i tyle. Ten ciamajda w wejściu do jaskini stał i go nie widziałem pod słońce. Cały w żelazo był zakuty, to i ruszał się wolno i uskoczyć nie zdążył i się w tym żelastwie upiekł jak babka na Wielkanoc. No powiedz sam, czy to moja wina? - Ano niby nie . - Drugi ciamajda, o którym mówisz, zaszedł mnie od tyłu. Widzisz jak tu ciasno przed moją jaskinią. Jak już mówiłem, zaszedł mnie od tyłu, kiedym po kolacji do domu wrócił i krzyknął. Ja, że świeżo po kolacji, to i ociężały odrobinę byłem, a ogon mam taki wielki, więc gdy się odwróciłem, niechcący go tym ogonem zawadziłem. Też był nieruchawy bo w żelastwie. Leży tam na dole, o widzisz tą stertę złomu? No powiedz sam, czy to moja wina? - Ano niby nie . - Trzeci to nawet nie wlazł na Smoczą Górę. Wracałem akurat po śniadaniu do domu. Patrzę ktoś się drapie na moją górę więc podleciałem bliżej żeby się przyjrzeć. Może to ktoś znajomy w odwiedziny idzie. Ten fujara tak się przestraszył, że zaczął uciekać i chyba do tej pory ucieka, bo jeszcze wczoraj widziałem go jak biegiem znikał za horyzontem. No powiedz sam, czy to moja wina? - Ano niby nie. Ale ludzie w grodziszczu…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych