Jak żywe
Krótkie opowiadanie o człowieku z niezwykłym talentem. W ramach 500 słów opowiadanie + ilustracja Marka Rutkowskiego (edrache)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{i}- Czy jest pan najlepszym origamistą? - Nie potrafię powiedzieć. - Mimo, że to Pana dotyczy? - Dotyczy wszystkiego, oprócz mnie. Jeśli zostanę, a cały świat zniknie, to pytanie „czy jestem najlepszym origamistą?” straci sens. Ta kwestia jest więc częścią otoczenia.{/i}
Szczęśliwa rodzina leżała w łóżku w ramach poobiedniej drzemki. Po piętnastu minutach obudził się Dominik. Był mężczyzną na tyle zdyscyplinowanym, że nie potrzebował budzika. Złożył kołdrę zgięciem przekątnym, przelotnie wzruszył się na widok dziewczyn i jak zwykle wyszedł do pracowni. Magda przewróciła się na drugi bok i głaskała małą Alicję. Spojrzała na jej, swoje rysy twarzy i delikatne brwi niezdolne do gniewu. W końcu wstała, pomyślała, że dom zatęsknił za zapachem szarlotki i udała sie do kuchni. Chorowita Alicja została w łóżku.
{i}- Dominiku, widziałem, jak pan łączy przedartą kartkę. Pomyślałem, że to nagranie wideo odtworzone w przeciwnym kierunku. Czy potrafi pan to wyjaśnić? - Porównuję to do metalowej rzeźby, która spadła z wysokiej półki na dywan. Można wspiąć się na drabinę i postawić dekorację z powrotem. Ja potrafię podrzucić w taki sposób, że się tam znajdzie. - Ale jest różnica między przestawianiem a sklejaniem! - Jeśli połówki ułożę dokładnie tak, jak przed rozerwaniem, to nie ma powodu, aby były osobno. Zaskakujące jest jedynie, że odnajduję to ułożenie. Że znam sposób podrzucenia rzeźby.{/i}
Nadawał kształt małemu słonikowi. Będzie on częścią większej instalacji, przedstawiającej płaski świat położony na piramidzie zwierząt. Dominik posiadał niezwykły talent, z którym mógł pracować w zakładach zbrojeniowych, łączyć bez spoiwa elementy w przemyśle ciężkim lub zupełnie nowych gałęziach gospodarki. Na zawsze jednak pozostał wdzięczny i oddany sztuce origami, z której czerpał kunszt.
Magda wróciła do sypialni. Kilka razy wypowiedziała imię Alicji i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kapustka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…