Wróć do katalogu

Jimi Tombstone

Kolejny pomysł na postać , tyle że tym razem do Neuroshimy(taki dobry, POLSKI, postapokaliptyczny system:]) Opowiadanie się tworzy:]

Lord Raziel, opublikowano , 9 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jimi urodził się prawie dwadzieścia dwa lata temu, choć nie jest tego dokładnie pewien. Przestał liczyć lata, gdy wyjechał ze swojej rodzinnej wioski, a to było już dawno temu. Przyszedł na świat w małej wiosce, kilkadziesiąt kilometrów na północ od Phoenix. Jego wychowaniem, o ile można tak nazwać utwardzanie go, zajęli się dziadkowie, gdyż rodzice zginęli w jak to określał dziadek Jimiego "tragiczny sposób". Jimi nigdy nie dowiedział się jak zmarli jego rodzice, ale to nie mu przeszkodziło a wręcz pomogło wtopić się w otoczenie. W wieku czternastu lat zrobił sobie pierwszy samopał, od dzieciństwa interesowała go broń. Nie umiał, ani też nie lubił babrać się w jej konstruowanie ani naprawianie. Fascynowała go moc pojedynczej kuli, broń była dla niego pewnego rodzaju bogiem. Niewiele później zabił pierwszego człowieka. Całe zajście było dość przypadkowe, lecz wtedy Jimi zorientował się, jak cudownym uczuciem jest władza nad życiem innego człowieka. Zdarzyło się pewnego dnia, że Jimi po dniu pracy na niewielkim poletku, bawił się swoim samopałem. Za ciężko zapracowane pieniądze zdobył dziewięciomilimetrowy pocisk i załadował go do swojego samopału. Wcześniej bawił się tylko przestrzelonymi łuskami. Gdy wracał do domu, jego podniecenie sięgało zenitu. Wciąż miał załadowany pocisk, który wolał oszczędzić. Wtedy to się stało. Jakiś zapijaczony debil zahaczył go na ulicy, choć Jimi przeprosił, mimo, iż to nie była jego wina, pijak wyciągnął swojego gnata i zaczął nim wymachiwać w stronę dzieciaka. Tyle tylko, że Jimi był szybszy. Niestety ani pijak ani samopał nie przeżyli tego starcia. Potężna siła wyrzucająca ołów z lufy, działała we wszystkich kierunkach. Jimiego odrzuciło do tyłu. Urodził i wychował się po wojnie, więc doskonale znał zasady, a zresztą, po co trepowi spluwa. Gdy wziął do ręki magiczny kawałek stali, stał się mężczyzną. Mały chłopiec, który jakoś jeszcze wcześniej w nim żył, został brutalnie zamordowany, a poza tym to Jimi po raz pierwszy przeżył orgazm. Spuścił się, gdy tylko wycelował pistolet w trupa. Mały, poręczny S&W, w magazynku było jeszcze kilka pocisków. Nigdy czegoś takiego nie dostał, nigdy niczego nie dostał. Wrócił do domu i o wszystkim opowiedział dziadkowi. Ten stwierdził, że Jimi wdał się w ojca, który też był zabójcą. Powiedział mu nawet, że jest "urodzonym mordercą". Te słowa jakoś dogłębnie go poruszyły, wtedy zdecydował, że właśnie w ten sposób przetrwa swoje życie. Parę lat później, w czternaste urodziny dostał od dziadków jedyny prezent w całym swoim życiu. Przedwojenny tłumik, prawdziwe dzieło sztuki, a do tego idealnie pasuje do Beretty, którą dostał od dziadków. Może przed wojną byłby zwykłym gówniarzem, teraz jednak w tym postapokaliptycznym koszmarze, jest, czy też raczej musi być dorosły. Zabrzmi to dość ironicznie, ale od tamtego wydarzenia Jimi zastrzelił jeszcze parę osób, ale jakoś nigdy niczego ciekawego na nich nie zdobył, a nawet, jeśli to wymieniał to na amunicję, bądź jedzenie dla siebie i dziadków. Po szesnastych urodzinach nie zabił już nikogo w swojej wiosce. Stało się tak z prostej przyczyny. Parę dni później wioskę zaatakowały mutki. Część osób zginęło, między innymi dziadkowie Jimiego, ale jednak jemu udało się uciec. Błąkał się trochę po okolicznych miastach, żebrząc o jedzenie, przetrwał miesiąc. Potem coś w nim pękło. Wpadł w szał i wrócił do swojej starej wioski. Co ciekawe wszystko było zrównane z ziemią, nie było prawie żadnych śladów obecności człowieka. Ruiny wyglądały tak, jakby od czasu powstania maszyn nikt tu nie zaglądał, a jednak. W całym tym pogorzelisku płyta nagrobna jego rodziców była nietknięta. To była jedna z rzeczy, za które zapłacił Jimi, gamblami z martwych ofiar. Doszedł wtedy do wniosku, że stary Jimi właśnie umarł i narodził się nowy Jimi. Potrzebował nowego nazwiska, ale gdy tylko spojrzał na nagrobek już wiedział. Od tego dnia nazywał się Tombstone. Wiedząc, że jego przeszłość była martwa postanowił wyruszyć w świat. Wędrował po osadach aż trafił do Phoenix, tam postanowił na jakiś czas się zatrzymać. Pracował na utrzymanie pomagając przy jakiś farmach, czasami robił rzeczy, których inni się brzydzili, parę dni był nawet ochroniarzem. Znalazł sobie nawet zniszczoną ruderę, do której wszystkie dojścia były…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych