Klif
Historia o tym, że niespełnione uczucie boli wiecznie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie była to pora na spacer, mimo to wyszedł z domu. Wygrzebał z kieszeni płaszcza kluczyki, nie zważając na siarczysty, lejący się strugami deszcz otworzył drzwi. Wsiadł. Zdjął blokadę ze skrzyni biegów, włożył kluczyk do stacyjki i przekręcił. Jego stary, ale ciągle działający samochód ruszył. Wyjechał z podjazdu, skręcił w prawo, i spokojnie, nie przyspieszając nadmiernie skierował pojazd na drogę wyjazdową z miasta. Mijał drzewa, pola, rzeki, jechał długo, ciągle nerwowo spoglądając na zegarek. W końcu jego zmęczonym, opuchniętym oczom ukazał się krajobraz wybrzeża, klifów. Zostawił samochód gdzieś na poboczu, poczym zamknął go. Ruszył biegiem w stronę morza. Trawa była mokra i pełna różnych kłujących roślin, które wbijały kolce w jego nogi gdy biegł, nie zważał na to. Musiał tam być, jak najszybciej, nie mógł się spóźnić. Nie mógł. Dobiegł, zziajany, oddychał ciężko, doszedł na skraj klifu. Chyba się nie spóźnił, całe szczęście. Spojrzał na zegarek, po szybce szybko zaczęły spływać strugi dalej padającego deszczu. Była druga trzydzieści nad ranem, drugi października, rok dwutysięczny. Czekał dalej. Poczuł się zmęczony, więc siadł na kamieniu stojącym niedaleko. Jego wzrok ominął morze i spoczął na drodze na klif. Wypatrywał. Deszcz spływał po jego płaszczu, zgłębiając się w każdą nierówność. On jednak stał, niewzruszony niczym kolumna od wieków stojąca na miejscu. Po kilku chwilach podniósł rękę, ubranie było przesiąknięte
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil MaaDmaN
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…