Wróć do katalogu

Kolekcjoner Dusz IV

.. co mam napisać..?? życzę miłęj lekturki;)

devona, opublikowano , 6 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Trevor nie słuchał, nie chciał słyszeć.. Patrzył tępo przeciwległą ścianę. „Boże.. proszę , nie..” Gorzkie łzy zalały policzki chłopca. - Istnieje chyba jakiś moment , w którym sen staje się rzeczywistością... To nie może być prawda.. proszę.. – szepnął piskliwym głosem wtulając twarz w poduszkę. Zamknął oczy, chciał uciec jak najdalej od tego bezlitosnego świata. „ Tak się boje, tato.. Przysięgałeś.. przysięgałeś że .. że się mną zajmiesz kiedy odeszła mama. Obiecałeś..” Trevor mocniej ścisnął poduszkę. Zalała go nowa fala wspomnień.. Ich dom, i ten piękny , różany ogród.. Mama.. tak bardzo o niego dbała.. Pamiętał ten odurzający zapach, magię ukrywającą się w każdym kącie. Jej ciepłe dłonie, jej radosny głos, gdy szeptała pszczołom niezwykłe pieśni.. Tak bardzo ją kochał.. A ona odeszła.. Zaczął bezgłośnie szlochać. Teraz został sam.. Jak łatwo zakochać się w śmierci.. Pragnął być z tymi, których tak kochał, bez których nie potrafił żyć .. - To tylko sen, jeden z tych koszmarnych, tak rzeczywistych.. To tylko sen..– chłopiec w kółko powtarzał te słowa, miał nadzieję ze ta nieistniejąca rzeczywistość końcu uwolni go ze swych zachłannych szponów. Miał dość bólu, miał dość rozpaczy. Poczuł jak ktoś siada na jego łóżku. Mało go to obchodziło. Ktoś klęknął i otuliła go zasłona błąd włosów. Otworzył zapuchnięte oczy. Anabel spoglądała na niego zatroskana, dziecinnie przekrzywiając głowę. Trevor chciał się uśmiechnąć, naprawdę. Zamiast tego poczuł na policzkach ciepły potok.. Dziewczynka odsunęła kable, i położyła się powolutku koło niego. Przymknął oczy.. - Przecież wiedziałeś.. tak naprawdę wiedziałeś ze twój tata odszedł. Na zawsze. – szepnęła cichutko. Trevor skurczył się w sobie.. „ Czy wiedziałem?” Tak.. gdzieś głęboko.. w podświadomości.. pamiętał słowa.. - Taak- szepnął próbując opanować swój głos, by znów nie wybuchnąć płaczem - Tylko .. nie chce.. nie potrafię tego zrozumieććć..- głos mu się załamał. - Oj.. już dobrze. Nie martw się. Masz mnie.. a Dongard się tobą zajmie.. – próbowała go pocieszyć. Otworzył oczy z wyrazem udręki na twarzy. Patrzył na nią, nie mogł uwierzyć w to , co się dzieje. - Czy mógłbym, mógłbym odpocząć..- poprosił rozpaczliwie. - Nie – odparła sucho. Chłopiec przełknął ślinę. - Myślałem.. Że tamtej nocy.. – zaczął. Nic nie odpowiedziała. - Dongard. Znasz go..?? -spytał. Od razu się ożywiła. - Jasne! Był tu cały czas przy tobie. Nawet w tedy.. Czekał nawet wtedy, gdy lekarze nie dawali ci szans, wiesz?? Odłączyli cię od tego piszczącego pudła, a on…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych