Komercja... artyści?
Chyba każdy rozumie co chcę powiedzieć...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Mieszkam w małej miejscowości w dolnej części Polski. Jestem młodym człowiekiem, który w oczach co niektórych jest jakimś odmieńcem, co niektórzy dziwnie na mnie patrzą. Dzieje się tak tylko dlatego, że zawsze byłem taki jak inni i nikt na mnie nie zwracał uwagi. Zaczęło się to kiedy postanowiłem zapuszczać sobie włosy na troche dłuższe. Nie wiem co w tym dziwnego i tak je pewnie zetnę na wakacje... Do tego interesuję się ambitną muzyką, muzyką która ma coś do przekazania, której w radiu nigdy nie usłyszysz i głównie z tego względu ludzie mnie biorą za popaprańca. Znam wiele osób które słuchają ciężkiej muzyki, mają się za metalowców czy punkowców i sądzą, że nie słuchają komerchy, nie oglądają komerchy, na dźwięk słowa "komercja" mieją się, a nie wiedzą co te słowo w ogóle oznacza. Myślą, że "komercjalizacja" to coś złego, coś co trzeba omijać z daleka. Jeden z moich kolegów czytając recenzję jakiegoś programu w pewnym momencie wybuchnął śmiechem. Dlaczego? Bo zobaczył tekst "jest to program komercyjny...", a jaki do cholery ma być?? Po to taki Microsoft, czy inny Native męczy się miesiącami i latami nad jakim softem żeby ludzie mogli z tego korzystać, a nie po to żeby jakiś kretyn śmiał się ze słowa "komercja" w jego recenzji. Ja naprawdę nie rozumiem tych ludzi, już mnie denerwują wszyscy ci, którzy myślą, że są zajebiści albo co gorsze, że szerzą jakś swoją filozofię chodząc i pieprząc bez sensu, że nienawidzą komerchy! Słowa komercja nie powinno w ogóle być. Pod to przecież wszystko można podciągnąć. Dlaczego żaden metalowiec nie potrafi założyć
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Cień Słońca
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…