" Korniszonka"
Parodia paru bajek:D
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Korniszonka Scena I Narrator: Dawno temu, za górami, lasami, rzekami i za barykadami strajkujących rolników, mieszkał sobie z pewien chłop z żoną. Nie wiodło im się najlepiej, ale zawsze było czym przepłukać gardło.
Chłop: Stara! Przynieś no mi jakiegoś ogóra na zagrychę!! Przecie nie będę jak jakiś chłop pił na sucho. Żona chłopa: Nie wiem czy coś jeszcze zostało po wczoraj, ale sprawdzę. Chłop: Tylko biegiem mi wracaj!!! Żona chłopa wraca szybko i z krzykiem Chłop: No i czego się prujesz babo?!? Ugryzł Cię ten ogór czy co?? Żona chłopa: Tam! Tam! Tam jest....!!!! Chłop: No przecież widzę, że nie tutaj!! Żona chłopa: Tam jest dziecko!!! W beczce od ogórków!!! Chłop: Jak to dziecko?! Babo! Nie gadaj mi głupot. Ja się na żadnego dzieciaka nie zgadzałem!!! Żona chłopa: Chodź zobacz!!! Idą sprawdzić. Po chwili oboje pojawiają się na scenie. Żona chłopa trzyma dziecko( lalkę). Żona chłopa: Zobacz jakie ładne!! Będę kochać jak swoje. Chłop: Następna gęba do wykarmienia. Ja bym się tak nie cieszył. A tak w ogóle to skąd ono się wzięło?!? Żona chłopa: No chyba mnie nie podejrzewasz??! Chłop: No w sumie nie. Za brzydka jesteś. Chłop siada do stołu. Nalewa setkę wódki. Wypija. Chłop: Ech... Odwrócić się na chwilę, a już Ci bachora podrzucą....
Scena II
Narrator: Dwadzieścia lat później w komnacie królowej panowało ogromne poruszenie. Magiczne lustro kupione od Ruskich na targu widocznie nie działało. Królowa: Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie? Lusterko: Chociaż twa uroda jak róża rozkwita, to brzydsza jesteś od Brada Pitta. Królowa: Jak to??? A co ma Brad Pitt czego ja nie mam??? Lusterko: Urodę. Królowa: Pytał Cię ktoś o zdanie??? Muszę wykończyć tego parszywego przystojnisia. Tylko jak??? Mam!!! (klaszcze w dłonie) Zawołać mi tu Leona!!! (pojawia się Leon) Leon: Na wezwanie. Królowa: Co na wezwanie?? Leon: Nic. Tak się mówi. Królowa: Aha. Przejdźmy do interesów. Mam dla Ciebie misję. Załatwisz dla mnie jedną sprawę. Leon: Kogo? Królowa: Brad Pitt. Ale uważaj. Posługuje się różnymi imionami. To wszystko. Możesz iść. Leon: A pieniądze. Wiesz jak to działa. Królowa: Tak, tak, wiem. Ile? Leon: Ustawa. O radiofonii i telewizji. Królowa: Kapryśny jesteś. Ale dobrze. Załatwię to. Leon: W razie czego byłem wysłany od grupy trzymającej władze. Królowa: Tak, tak, naturalnie. Jak zwykle. A więc umowa stoi.
Scena III
Narrator: W tym czasie mała Korniszonka – bo tak nazwano biedne dziecko znalezione w beczce na ogórki, ukończyła wiek 20 lat i mogła wyruszyć w świat poszukiwać swojego szczęścia. Na początek wybrała się przez stary las. Wesoło podskakiwała na leśnej drużce gdy w pewnej chwili... Korniszonka: A cóż to za dziwny domek tam na polanie?? Cały zbudowany z półlitrowych butelkach po wódce. Wszak to zacna rodzina musi tam mieszkać. Narrator: Korniszonka zbliżyła się do chatki i podeszła do opartej na lasce staruszce. Staruszka: Witaj piękna dziewczyno! Może weszłabyś do środka na kielicha ze starą kobietą?? Narrator: Biedna Korniszonka nie wiedziała, że starowinka specjalnie zaprosiła ją do środka, by tam ją spić i zrobić z niej swoją niewolnicę. Piły długo i wytrwale. Ani jedna ani druga zdawała się nie reagować na alkohol. Powoli na ziemi lądowały kolejne butelki. Po pewnym czasie staruszce zaczęły trząść się ręce. Jeden do zera dla Korniszonki. Ale niestety Korniszonka musiała popić sokiem. Jeden do jednego. Emocje sięgają zenitu. Przewaga po stronie Korniszonki i!..i! Taaaaaaak!!!!!!! Staruszka przegrała!!!! Brawo Korniszonko!!! Korniszonka: Bo pić to trzeba umić. Narrator: Korniszonka zagryzła ogórkiem i powędrowała dalej. Nie minęło wiele czasu, kiedy natrafiła na kolejną chatę. Była duża, drewniana z wielkimi frontowymi drzwiami. Korniszonka zgodnie z tradycją rodziny bezszelestnie otworzyła zamek spinką do włosów. Po dziesięciu minutach wyszła. Ale oto pojawili się lokatorzy owego domku. Tata miś: Ktoś chyba otwierał nasz dom. Mama miś: Ktoś wycierał buty w moją wycieraczkę. Narrator: Weszli do środka i tam dopiero oszacowali wartość strat. Tata miś: Ktoś wypił moje browary! Mama miś: Ktoś zeżarł moje ciasto! Dziecko miś: Ktoś skroił mój nowiutki dresik!!! Łeeeee!!!!
Scena IV
Narrator: W sali tronowej panował spokój, zakłócany co jakiś czas krokami na korytarzu. Królowa oczekiwała gościa... (Leon pojawia się na scenie) Królowa: No nareszcie. Załatwiłeś go?? Leon: Oczywiście. Było troszkę ciężko, ale udało się. Królowa: Dobrze. Bardzo
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Bartoldo
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…