Kroniki Harfiarza: Rozdział 1
Pierwsza część przygód Deckarda.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział I Beregost
Słońce jeszcze dobrze nie wstało, a Deckard już udał się do miejskiej biblioteki, by tam studiować pisma. Był to młody mężczyzna średniego wzrostu w wieku 19 lat o lekkim zaroście. Jego przenikliwe spojrzenie atakowało każdego przechodnia, jakby w każdym człowieku wyczułał jakąś złowrogą moc. Wychodząc z własnego, niewielkiego drewnianego domku ubrany w brązową szatę mijał zdobione mieszkania szlachty mieszkającej, tak jak on, w zachodniej części miasteczka. Beregost był niewielką mieściną, lecz na tyle dużą, by znajdowała się tam Świątynia Pieśni Poranka – dom Lathandera, gdzie Deckard zawsze chodził, by się do swego opiekuna pomodlić. W środku miasteczka znajdował się budynek rady, w której skład wchodzi: Keldath Olmlyr – burmistrz Beregostu i arcykapłan świątyni Lathandera, Gerard Travenhurst – człowiek zajmujący się sprawami pospólstwa, Horst – zbrojny, który dowodził strażą miejską oraz Thalantyr – potężny mag, który miał swoją siedzibę zwaną Wysokim Żywopłotem nieco na zachód od Beregostu. W północnej części miasteczka znajduje się Gospoda „Czerwony Bukiet” gdzie spotykali się ludzie po ciężkim dniu pracy, by porozmawiać, posłuchać opowieści bądź też zatopić swoje smutki na dnie kufelka z najprzedniejszym piwem zachodnich krain. Na południu zaś znajdowały się domy wieśniaków oraz inna, mniejsza i tańsza gospoda „Wesoły Żongler”, gdzie zaglądali chłopi i oszczędni mieszkańcy Beregostu. Na wschodzie była świątynia Lathandera oraz biblioteka. Każdy, kto chciał przebyć drogę z Amn do Wrót Baldura lub Candlekeep musiał przejechać przez Beregost. Dlatego miasto zawsze tętniło życiem. Lecz, jak wiadomo, tętniący życiem obszar to raj dla złodziei i przestępców. Prawa strzeże Płomienna Pięść – najemnicy z Wrót Baldura oraz miejska milicja z kapitanem Horstem na czele. Tutaj istnieją jednak inne prawa niż we Wrotach Baldura. Każdy, kto popełni przestępstwo inne niż morderstwo ma prawo wyboru: albo płaci daninę odpowiednią do popełnionego czynu albo pracuje na rzecz miasteczka przez określony czas. Mordercy nie mają tak dobrze. Za zabójstwo więcej niż trzech osób grozi śmierć, a w lepszym…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Wulfgar111
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…