Wróć do katalogu

Las Żelaznych Księżyców - prolog

Wstęp do dłuższej opowieści. Historia musi zatoczyć koło.

Kaczka, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

PROLOG

Miejsce rozgrywania się akcji tej opowieści jest o tyle osobliwe, że nie istniejące. Bezowocnie szukać go na najnowszych i najdokładniejszych mapach. Gdybyście koniecznie chcieli odnaleźć miejsca, których nazwy się tu przewiną, powinniście ich poszukać gdzieś, gdzie najmniej byście się tego spodziewali. Bo życie jest strasznie skomplikowane a świat niezrozumiały. To, co się dzieje wokół nas, nie dzieje się bez powodu, a to, co my czujemy, odczuwamy, by żyć i wiedzieć, że jesteśmy.

*

-Cudowny – wyszeptała Łucja. -Okropny – zawyrokowała jej matka, nawet nie zwracając uwagi na słowa córki. Odwróciła się do przedstawiciela biura nieruchomości – To na pewno ten adres? Łucja postąpiła kilka kroków do przodu pozostawiając rodziców samych z prawnikiem i facetem od nieruchomości. Zadarła wysoko głowę i z otwartymi ustami wpatrywała się w wieżyczkę. Zdawała się ona opierać o puszystą chmurkę właśnie przelatującą obok. Wieżyczka ta była imponującym zwieńczeniem dużego, staroświeckiego domu. Kamienna podmurówka stanowiła oparcie dla drewnianej całości. Łucja wpatrywała się jak urzeczona w górujący nad nią dom. Przekroczyła wolnymi krokami kamienny mur otaczający majątek jej zmarłej babki. -Bu! – Ryknął Maciek wyskakując zza krzaków. Widząc minę siostry ryknął śmiechem typowym, dla dziewięciolatka. Dziewczyna odskoczyła od niego jak oparzona i spojrzała z naganą. -Kretyn – powiedziała na nowo ogarniając wzrokiem budynek. -Fajnie tu – powiedział Jacek wychodząc zza drewnianego budynku gospodarczego. W jednej ręce trzymał stare, zardzewiałe…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych