Wróć do katalogu

Ludzie i karaluchy.

O pewnym człowieku - czyli monolog do siebie i was.

Augusto, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Szewc zabija szewca bum tarara…”

- Czy na świecie żyje blisko siedem miliardów istot które chcą mnie skrzywdzić ? Ta myśl zdaje się być tak niemożliwa jak istnienie kosmitów. A jednak i w to i w to inni wierzą. Czy zatem mój dom jest moim murem, którym otoczyłem świat, czy to te siedem miliardów szaleńców postanowiło mnie otoczyć abym nie przeszkadzał w ich dziele destrukcji wszystkiego poza tym skrawkiem ziemi, na którym stoję ? Ludzie są jak karaluchy które przetrwają wszystko i żyją blisko własnych siedzib. Są szkodnikami bo szkodzą i sobie nawzajem i planecie dlatego więc zasługują na miano tego owada. Nigdy nie zginą bo nadal będą żyły. Jeśli więc te miliardy są nimi to dlaczego ja nimi nie jestem ? Czy tylko dlatego że żyję na uboczu i nie chce brać udziału w globalnym samozniszczeniu ? Jeśli staję się przez to człowiekiem powinienem ich tępić. Zostaje jeszcze druga możliwość że to oni są ludźmi a ja karaluchem. Jeśliby zaś tak było to ich cele nie wydają mi się dziwne jakoby dążyli do zniszczenia mnie jako szkodnika. Ale to nie ja szkodzę tylko oni. Zakładając więc opcję, że ja jestem jedynym żyjącym człowiekiem na tej ziemi jak mam z nimi walczyć ? Karaluchy urosły kilkaset razy, cel zniszczenia bądź też własnego przeżycia doprowadził ich do stworzenia cywilizacji. Ja jestem synem karalucha ! Dlaczego więc jestem człowiekiem ? Urodziłem się nim ? Na to wygląda. Więc jak przeszła zmiana w człowieka ? Tak samo jak karalucha w człowieka tylko na odwrót. Idąc dalej tym tokiem rozumowania jestem karaluchem bo z niego powstałem, a jednak odważyłem się przekształcić w pierwotną formę człowieka.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych