Luksus Spokoju
Takie dziwne coś, o niczym w sumie. Chyba pod wpływem opowiadań Woody'ego Allena.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dokładnie raz w tygodniu, w sobotę, John Allan i jego przyjaciel Edgar Donne wyjeżdżali z Chicago na północ, jadąc przebiegiem jeziora Michigan, przejeżdżali przez Green Bay i parę kilometrów dalej zatrzymywali się w znanym chyba tylko sobie miejscu. Idealnym do połowu ryb. Miejsce to znajdowało się w niewielkiej zatoczce. Mieli tu swoją niewielką, prostej budowy łódkę, którą przypinali do pomostu, o którym to już wszyscy inni zapomnieli. Samochód, czarne BMW serii 6 zostawiali około pięciuset metrów od brzegu, na przydrożnym parkingu, po czym szli z wędkami i przyborami wędkarskimi wąziutką ścieżką przez las…Spędzali tam kilka godzin, w magicznej atmosferze, po czym w porze obiadowej wracali. I za każdym razem podczas drogi powrotnej zatrzymywali się w pewnej restauracji, która mieściła się przy drodze, gdzieś pomiędzy Green Bay, a Sheboygan. Zatrzymywali się na parkingu, otoczeni przez roślinność przechodzili przez drewniany mostek przerzucony przez sztuczny strumyk, który dalej przeradzał się w staw pełen małych ryb. Dalej wchodzili do restauracji, dużego budynku, w środku stylizowany na dawniejsze czasy. Ściany były z kamieni, stołu i krzesła drewniane, na kolumnach i ścianach wisiały obrazy, godła rycerskie, ryby czy poroża. Na ladzie przy barku stał model dużego żaglowca. Jak zwykle podszedł do nich kelner, który już dobrze ich znał. Zamówili po piwie, zupie i rybie na
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Ra'kiestaan
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…