Wróć do katalogu

Lustra i inne wyglądu przypadki

Druga, może nie całkiem realna strona baśni... Bo baśnie przecież zawsze dobrze się kończą. Niemal dla wszystkich...

Shadow, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{i}Nazwą Cię zwierciadłem, szybką bądź Lustrem. Tym, co prawdę odkrywa okrutnie, Co posila się ciężkich chmur łzami, Co niemądrą radość zostawia za nami…{/i}

Nie była wyjątkowa. Nie była też inteligentna, specjalnie miła ani olśniewająco błyskotliwa. Jedynym jej atutem pozostawała uroda. To przede wszystkim jej zawdzięczała wszystkie życiowe powodzenia. Zarówno te mniej, jak i bardziej znaczące. Właśnie dzięki olśniewającej urodzie udawało jej się pokonać większość przeszkód. To ona pozwoliła jej zdobyć mężczyznę na tyle głupiego i zakochanego, by stał się gotowy zrobić dla niej niemal wszystko. Niemal. Bo była przecież jeszcze jego smarkata córeczka, osierocona przez matkę zaraz po urodzeniu. Tylko to dziewczę stało jej na przeszkodzie zdobycia całkowitej władzy nad mężem, a co za tym idzie, jego majątku. Złoto tak pięknie błyszczało w słońcu, a ona od zawsze lubiła ładne rzeczy. To nic złego… Wiedziała, że nie może liczyć na nikogo prócz siebie i swojej urody. Piękno stało się jej jedynym sprzymierzeńcem i oddanym przyjacielem. Na ludziach nigdy nie można było polegać. Przekonała się o tym już dawno temu. Nie wymagała od życia wiele. Już we wczesnej młodości miała świadomość, że los bywa niezmiernie kapryśny. A przecież osóbka, która ledwo co przestała być dzieckiem, nie powinna jeszcze mieć takiej świadomości. Zawsze pomagała jej tylko uroda i chciała, by pozostała z nią ja najdłużej. Ale los bywa przecież kapryśny. I przewrotny. Uważała, że życie powinno wynagrodzić ją za wszystkie szkody, których doznała w przeszłości. Nie wymagała wiele. Tylko odrobiny szacunku i poważania. Może jeszcze szczypty wygody oraz troszeczkę bogactwa. I wiecznej młodości, bo tylko tak mogła zatrzymać przy sobie najdroższą przyjaciółkę. Nie chciała, by tamta odeszła. Przecież tak wiele jej zawdzięczała. Jednak czas, sprzymierzeniec okrutnego losu, mijał w najlepsze, a wraz z nim uciekała zdradziecka młodość. Uroda trwała jeszcze, choć powoli zaczynała się interesować nową znajomą. Córką męża. Nienawidziła małej, odkąd po raz pierwszy ją zobaczyła, odkąd po raz pierwszy zauważyła jej jasną cerę; a uczucie to pogłębiły przybywające z radością pierwsze zmarszczki. Ukochane czasu. Tak często z niej kpiły… Pamiętała tylko, że płakała długo, z bólu i żałości, z rozpaczy za odchodzącą urodą, z nienawiści do nietrwałej młodości. Nie mogła pozwolić, by to, co pokochała całym stwardniałym dla innych sercem, uciekło do głupiutkiej pasierbicy. Czuła się tak nieważna i nieszczęśliwa, stara i…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych