Maszyna czasu
Nie jest to żaden horror(wrzucam go tutaj, bo lubie te rubrykę:) ), ale tekst dedykowany wszystkim, którzy czuja się niespełnieni w życiu:)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Lato osiągnęło swoje apogeum, a upalne dni, jak nigdy wcześniej tego roku, emanowały gorącem. Całe to pandemonium rozzuchwaliło się na tyle, że ludzie, którzy nie musieli wychodzić z domu przed wieczorem, z przyjemnością korzystali z tego przywileju. Wyludniły się więc chodniki i place w mieście. Minęło kilka minut, odkąd wiszący na ścianie zegar wybił godzinę trzynastą. Antoni od rana siedział na krześle obok okna i tępym wzrokiem patrzył się na podwórze przed blokiem. Rozmyślał o chorobie, która dotknęła go przed paroma miesiącami. Świadomość, że z każdym dniem coraz bardziej zaciska na nim swoje szpony i coraz bardziej popycha do zbliżającego się końca, była katorgą gorszą od fizycznego bólu. Kilka dni temu, na prośbę młodszej siostry Małgorzaty wprowadził się do jej domu. Zajął pusty pokój, gdzie mieszkała kiedyś jej córka, zanim wyjechała na studia. Niestety, bliskość drugiej osoby nie pomogła mu rozproszyć czarnych myśli i z każdym dniem coraz bardziej pogrążał się w smutku. Odmianę przyniosła dopiero chwila, kiedy ten schorzały stary człowiek niespodziewanie przypomniał sobie o czymś istotnym. Poczuł, że musi koniecznie coś załatwić. Uczucie to wydało mu się tak ważne, iż musiał wyjść z domu nie czekając, aż na zewnątrz ochłodzi się dostatecznie, by nie zagrażało to jego zdrowiu. Przed kwadransem Małgorzata wyszła do sąsiadki i najwyraźniej obie się zatraciły w rozmowie. Mógł oczywiście pójść na skróty - zejść piętro niżej i poprosić ją o pomoc, ale pomyślał, że tą sprawą nie może zawracać jej głowy. Coś w środku mówiło mu, że unikając wysiłku, oszpeciłby całe swoje przedsięwzięcie, pozbawił je sensu, bowiem on myślał o realizacji niezwykłego pragnienia, natomiast Małgorzata - choć na pewno spełniłaby prośbę - to potraktowałaby ją jak kaprys schorowanego człowieka.
- Na litość boską, czemu przypomniałem sobie o tym dopiero teraz, po tylu latach i w tym momencie... - wyszeptał do siebie, myśląc o pewnym przedmiocie, który stał kiedyś na półce w jego rodzinnym domu, ale troski i trudy dorosłego życia spowodowały, że został przez niego zapomniany.
Podjął decyzję i od tego momentu zaczął się martwić już tylko o to, jak uniknąć spotkania z siostrą, kiedy w środku upalnego dnia będzie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Cthulhu87
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…