Megasam
O zakupach w pewnej sieci
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ilekroć zdarza mi się, za nagłą potrzebą, udać na zakupy do sklepu sieci Społem, odczuwam różne mieszane uczucia - od zażenowania do fascynacji. Tak było i tym razem, gdy dowiedziałem się, że na obiad zawita tata z bratem. Należało uzupełnić niedobór produktów spożywczych - wygrał Megasam, bo jest najbliżej. Wszedłem do sklepu z neutralnym nastawieniem. Starałem się racjonalizować, iż sklep jak sklep, ot, kupię mięso i znikam do domu. Jednak już na wejściu zafascynowała mnie mrówcza praca ekspedientek. Starsze panie, pochylone nad kartonami serków wiejskich, żmudnie naklejały ceny na każdy serek z osobna. Praca ta wymaga dużego skupienia i zaangażowania, bowiem przeoczenie jednego serka może skutkować kolejką na kasie (o czym później)… Zawsze fascynuje mnie, gdy widzę w XXI wieku ludzi wykonujących swoje umierające zawody, niczym kołodzieje czy zdunowie. Z braku czasu porzuciłem jednak obserwowanie pracownic i udałem się na sektor warzywno-owocowy. Cena ziemniaków i innych płodów rolnych raczyła świadczyć o niesamowitej jakości tychże produktów. Pocieszając się, że kupuję nie byle jakie ziemniaki typu irga - lecz Prawdziwe Żoliborskie Jedyne Słuszne Ziemniaki udałem się z wypełnioną siatką na wagę. I tu czekała mnie pierwsza zagadka… Jak obsłużyć wagę? Przyzwyczajony do niesamowitej prostoty wag Carrefour'owych, gdzie utrzymywanie procesów mózgowych na stand by'u wystarczy, by skojarzyć ikonę banana na klawiaturze z bananem, stałem przed dziwną maszyną z klawiaturą numeryczną i bez żadnych ikonografik. Postanowiłem sam złamać system nie prosząc o pomoc pracownic, by nie odrywać ich od pracy etykietowania produktów; sądząc po ich minach, nie były zresztą skore do pomocy. Ruszyłem więc ponownie do kosza z ziemniakami i eureka! - przy cenie odkryłem tajemniczą liczbę 22. Biorąc ją za kod wklepałem w klawiaturę, jednak zamiast otrzymać wydruk naklejki, pojawiła się za moimi plecami ekspedientka… — Pan u nas pierwszy raz? — spytała z miną nauczycielki niemieckiego, gdy uczeń przy tablicy nie potrafi odmienić "sein". — Tak — odpowiedziałem. — Należy wpisać cenę w groszach i kliknąć żółty przycisk — odpowiedziała i zniknęła. Wstyd, że studiując na uczelni technicznej na to nie wpadłem… Wystarczyło skonwertować cenę z 1,20 na 120+żółty przycisk. Trywialne. Mając ziemniaki w koszyku, co stanowiło 1/3 sukcesu, udałem się na mięsny. Minąłem stoisko z długą kolejką siwych głów, gdzie co chwilę padały nieznane mi hasła: "salcesonu pół kilo", "baleron i boczek poproszę", "mortadelę i 20 deko konserwowej" i udałem się na drób. Stojąc samotnie przy piersiach z kurczaka zacząłem podejrzewać, że ta część Warszawy (Bielany) utrzymuje jakąś staropolską dietę a ja pragnę złamać konwenanse i zażądać porcję drobiu. Oczekiwałem więc dzielnie przy ladzie, obserwując obsługiwanych salcesoniaków, gdy jednak po kilku minutach nie pojawiła się żadna ekspedientka, poczułem irytację. Wtem dostrzegłem na końcu sklepu zmierzającą ślimaczym tempem w moim kierunku siwą panią, z uśmiechem na twarzy. Gdy mijała mnie po…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lor3k
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…