Wróć do katalogu

Metamorfozy, cz.1

:)

Carnicería, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Gdzież Wać Panna wybiera się o tej porze? - zapytał wójt miasta Leszno idąc w stronę ratusza - Toż to niebezpiecznie... - Cóż mnie się stanie gorszego, niż to, co się stało? - odpowiedziała Martha, odbiegając od wójta ze łzami w oczach. Powoli zanikała we mgle, otaczającej mury miasta. - Boże, miej ją w swojej opiece.- westchnął wójt. Tymczasem Martha odziana jedynie w bluzkę, portki i dziurawe pantofle czekała w mrozie. Czekała w ciemności, mając nadzieję na nagłe światło. Rozmyślała. Nigdy nie była pewna swych czynów. Tym bardziej teraz, kiedy miało zmienić się jej życie... Z oddali dobiegł nieznany Marcie głos. Słyszała szlochającą dziewoję podpierającego ją mężczyznę. Kobieta miała na sobie płaszcz. - Dlaczego świat jest tak niesprawiedliwy? – odrzekła idąca kobieta, Martha schowała się wtenczas w ciemności, aby idący nie zauważyli jej samej poza murami miasta. Mieli już dość zmartwień. Tymczasem ona oparta o jakiś bal drewna, zasnęła... Śniło jej jezioro, nad którym siedziało dwoje ludzi. Był zachód słońca, a oni przytulając się do siebie ogrzewali się własną, szczerą miłością. Po chwili obudził ją odbiegający z oddali tupot konia. Przez chwilę zmartwiła się. Chciała, aby ten sen trwał wiecznie, a z czasem żeby jawa stała się realnością. W ciemności dostrzegła smukłego mężczyznę w niebieskim kapeluszu. - Toż to przecież mój luby! – z radością wykrzyknęła, biegnąc w stronę jeźdźcy. - Moja miła, mam coś dla ciebie.

***

Noc

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych