Wróć do katalogu

Miasto marzeń i Oni.

Po trochu opisałem każdy moment kiedy jade do Krakowa. Zastąpiłem je innym.

Aheronx6, opublikowano , 3 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Autobus, a w nim niezbyt wygodne siedzenia. Ten chłopak co nim jedzie myśli tylko o jednym… . Czekając, w nieskończoność jedzie i jedzie. Po drodze mija przepiękne widoki. Jakiś pomnik, który pokazuje radość mieszkających tam ludzi. Stado pól uprawnych, które, aż wołają swoim wyglądem. Te pagórki, góry i doliny… ach! Co za widok!

Długa droga czeka go zanim dojedzie do celu. W dłoni ściska telefon z myślą, że… . Myśli często o ludziach, patrząc na nich może się tylko domyślać jak wygląda ich życie. Może są szczęśliwi, może są biedni i osłabieni tym życiem. Wyobraźcie sobie jego oczy patrzące na to wszystko, potraficie? Nie? Też tak myślałem.

Och! Autobus się zatrzymuje, czyżby był już na miejscu? Nie, niestety to tylko kolejny przystanek. Wsiadają kolejni ludzie.

Dalsza droga jest coraz bardziej napięta, coraz bardziej krew pulsuje w żyłach i to uczucie motyli w brzuchu. Czyżbyście się domyślali? Tak jechał do swej ukochanej. Nie mógł się już doczekać tej chwili, kiedy znowu poczuje jej usta, ciepło i miłość.

Godzina snu i jesteśmy na miejscu.

Myślami tylko jest z nią. Modli się do Boga by był przy niej.

Wysiadł, zaczął iść w kierunku PKP. Spostrzegł wysiadającą ze starego osobowego pociągu przepiękną postać, słodki to widok był (oczywiście dla niego) taka przepełniona radością i namiętnością!

Podszedł bliżej by zobaczyć z bliska te oczka – śliczne By

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych