Wróć do katalogu

Miłość jest zbuntowanym ptakiemIII

Miłość jest zbuntowanym ptakiemIII

vishaya, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

*** Mimo chłodnych stosunków z księdzem, główna bohaterka zdecydowała się wyjechać na Mazury. Tak naprawdę, podążyłaby za nim wszędzie. Niczym uczeń za swym mistrzem. Mieszkali w ubogim pensjonacie prowadzonym przez miłe małżeństwo. Okolica była bajeczna. Blisko budynku znajdowała się rozległa, dziewicza łąka, a wokół przejrzysta krystalicznie czysta tafla jeziora. To właśnie nad jego brzegiem, duchowny zaczął pożądać Wiktorii. Był wczesne popołudnie. Zmęczeni słońcem uczestnicy obozu wskakiwali do wody, rozkoszując się wakacyjną beztroską. Kąpali się wszyscy prócz dziewczyny. Krępowała się wystąpić w bikini przed Gerardem. Piotr jednak nie zamierzał pływać samotnie. Namówił więc kilku kolegów i mimo gorących protestów samej zainteresowanej, wrzucili studentkę do rzeki. Uczestników stowarzyszenia rozbawiła ta sytuacja. Nawet duchowny pozwolił sobie na rozluźnienie. - To wcale nie było śmieszne! – warknęła Wiktoria wychodząc z wody – nie mam wyboru i muszę przebrać się w bikini. Mokra letnia sukienka przywierała do ciała, ukazując piękno nóg, wytrwale chronionych przed słońcem, uwypuklała znacznie jędrność młodych piersi, które panienka bezskutecznie zakrywała rękoma. Krew zawrzała w żyłach mężczyzny. Patrzył, jak zahipnotyzowany na zaczerwienione policzki i świecące zakłopotaniem kocie oczy. Po chwili jednak, przybył Wiktorii z pomocą. - Proszę – szepnął, wręczając jej ręcznik – idź do swego pokoju i przebierz się w bikini, bo chyba nie dadzą ci już spokoju – po raz pierwszy od wielu miesięcy, ksiądz uśmiechnął się do studentki. - Dziękuję – poczuła, jak całą twarz oblewa żar. Piotr był skruszony i przeprosił główną bohaterkę za swoje zachowanie. Widząc szczerą rozpacz na twarzy młodzieńca, niepodobnym było się gniewać. Wieczorami młodzież i ksiądz

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych