Miranda - cz.1/2
Letnie opowiadanie o pewnej osieroconej nastolatce ze wsi.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Mirando?!
Karcący głos starszej kobiety dobiegał z końca dosyć dużego kawałka pola. Staruszka ta była dosyć niska i dobrze zbudowana. Ubrana w niebieską suknię w duże, białe grochy mocno zgarbiona trzymała w ręku grabie.
- Tak babciu?
Z oddali słychać było delikatny głosik dziewczyny w wieku 15 lat. Dosyć wysoka i jakże drobniutka nastolatka patrzyła w stronę babki.
- Dziewczyno! Czy ty nigdy grabi nie trzymałaś w rękach ?! Zachowujesz się jak jakaś arystokratka!
- Dobrze, już dobrze babciu, przestanę się obijać.
- No myślę! Patrz, ile tu trzeba kop* postawić a burza tuż tuż. Ruszaj się żwawiej, dziewucho!
Miranda spuściła głowę i skupiła się na pracy. Odgarnęła swe czekoladowe kosmyki włosów za uszy i przetarła dłonią po spoconym czole. Była bardzo zmęczona, grabiła jeszcze mokre siano od samego rana a teraz słońce było już za środkiem nieboskłonu.
Grabiła i myślała. O swoim życiu, od kiedy zmarła jej mama. Od kiedy została zostawiona na pastwę swego ojca alkoholika, cholerycznej babki o chorego dziadka. Jej rodzice nie żyli razem, rozeszli się gdy dziewczyna miała 5 lat. Musiała zostać z ojcem w tej obrzydliwej wsi położonej 2 godziny drogi samochodem od Wrocławia z czterema hektarami pola do uprawy. W tym czasie matka zajęła się swoją karierą. Została naukowcem, znanym w całym kraju jako Elizabeth Olszowska w dziedzinie bio- chemii. Matka wiodła sobie przyjemne i lekkie życie kiedy jej córka dorastała i ciężko pracowała w gospodarstwie ojca. Elizabeth (z pochodzenia Angielka z polskimi korzeniami) poświęciła swe dziecko dla sławy i pieniędzy a potem umarła... Tak, zginęła w wypadku samochodowym gdy Miranda miała 10 lat. Nastolatka nie przeżyła tego dosyć ciężko, w końcu matka była dla niej zupełnie kimś obcym. Pomimo tego, że została sama żyła we własnym świecie - świecie marzeń i fantazji. Gdy pracowała - skupiała się na pracy, a w wolnych chwilach biegła nad rzekę i tam siadała. Woda ją relaksowała, wyciszała i pozwalała jej zapomnieć o wszystkich smutkach jej życia.
Miranda popatrzyła w tył; za…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Catherinne
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…