Mocz króla
Prozaiczne potrzeby dotyczą nie tylko nas, śmiertelników...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
O rany. Muszę się wysikać.
Podnoszę głowę i oceniam szanse na dyskretną defekację.
Fatalnie. Ludzie się gapią, Joanna się przechadza … Nie będę sikał na ich oczach!
Ale muszę! Jeszcze parę chwil i mi pęcherz zrobi zamach bombowy w Jerozolimie. Ciekawe, czy znajdzie się jakiś Muzułmański Front Nieustającej Wojny i Walki Wręcz, który się do tego zamachu przyzna. Hehe.
O, jak się pomyśli przez chwilę o czym innym, to już lepiej. Już ten mocz tak nie uciska.
Tyle że teraz do tego moczu wróciłem! I znowu mi staje przed oczami żółty strumień… Przecież to by była krótka minutka! Czy ci wszyscy ludzie nie mogą sobie pójść? Na chwilę! Czy Joanna nie może na chwilę kimnąć? Dawaj, dziewucho, ciepło jak diabli, na cholerę ty tak łazisz? Chcesz wypocić wczorajszego żbika? Aj, Aśka, i tak już nie wrócisz do figury sprzed paru lat. Ależ wtedy mieliśmy namiętne lato, co?
Andrzej! Jeszcze raz pomyślisz o dymaniu Aśki, to ci cały twój organ dęba stanie i wtedy dopiero będzie kłopot. Teraz sobie spokojnie możesz leżeć i wyglądać majestatycznie. Grzywą czasem machnij i już. Król zwierząt, kurwa. Król zwierząt z szacunkiem w dżungli, tytułem Mistera Zoo i jakimś tajskim pęcherzem. Może dla legwana taki pęcherz byłby w sam raz, ale dla mnie?
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Bez sensu, Andrzej! Po co ty ryczysz? Pomyśl: to raczej odstraszy, czy przyciągnie ludzi? I tak podobno narzekają, że się w zoo mało dzieje. Jest szansa na pozbycie się ich, na wywalenie całej tej bandy z aparatami, watą cukrową i debilnymi komentarzami, a ty im wokalną atrakcję fundujesz!!! Po co, Andrzej, po co? Szare komórki ci się w moczu utopiły?
A legwan dzisiaj jakiś niemrawy. Szkoda. On na co dzień ma coś z banią, zawsze jakiś numer odwali i cały tłumek gromadzi się przed jego klatką. Ale akurat wtedy, kiedy ja go…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szymonjot
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…