Mount Everest
Krótka miniatura, przedstawiająca człowieka, jego życie w troszkę inny sposób...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Drzwi się otworzyły, a on wszedł do środka. Stanął przy ścianie i zapatrzył się w okno. Między białymi kratami przebłyskiwała zieleń wiosennej przyrody. Słońce świeciło mu prosto w twarz. W jego oczach malowała się bezgraniczna pustka. Był nieobecny.
Nagle otrząsnął się. Po plecach przemknął mu dreszcz, a biel otaczających ścian zmusiła do przymknięcia powiek. „To zima”, pomyślał. Zaczął chodzić po pokoju; odbijał się od ścian, zawracał, by po chwili znowu zatoczyć się przed odurzającym zielenią oknem.
„Gdzie są moje narty?”, szukał, rozglądał się, a jaskrawe światło wciąż drażniło jego oczy. Był poirytowany. „One muszą tu gdzieś być…”. Nagle zdał sobie sprawę z faktu, iż jego ubranie – białe spodnie i koszula, nie są adekwatne do pory roku, jaką tu zastał. Zrobiło mu się niezwykle zimno. Skulił się w kącie i zacierał ręce; na policzkach czuł przenikliwy chłód, a do jego uszu docierało rytmiczne stukanie zębów. Nie panował nad tym.
Zerwał się do biegu. Po chwili poczuł przeszywający ból, a ściana pokryła się krwią. Oszołomiony usiadł na podłodze: „Boże! Gdzie są te…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Seba
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…