Wróć do katalogu

"Na gapę"

Jest to krótkie opowiadanie o dziewczynie, która aby zaimponować koleżankom jeździła autobusem 7 przystanków na gapę. Co się wydarzyło dalej? Przeczytaj!

kajk_a, opublikowano , 4 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wyszła z budynku szkolnego otoczona tak zwanymi "przyjaciółkami". Wszystkie oprócz niej były ubrane w różnych kolorów płaszczyki z dobrych markowych sklepów, w najmodniejszych fasonach i z "owłosionymi" rękawami oraz kapturami. Wszystkie miały duże metki a w szatni zawsze wieszały je tak, aby je było widać. Magda, bo tak się nazywała jedna z nich, nie była aż tak bogata, ale miała płaszczyk w kolorze złotym z takimi samymi zakończeniami kaptura i rękawów. Jednak jedno różniło ją - nie miała ciuchów z markowych sklepów. Ostatnio gdy Kasia, Daria, Monika, Karolina i Milena odkryły, że na metce jest wielki napis "Lef" czyli nazwa jakiejś wieśniackiej firmy, śmiały się z niej przez kolejne dni. Nawet do teraz o tym wspominają, gdy chcą ją wkurzyć. Doszły już na przystanek. Wszystkie mieszkały na nowym osiedlu, i wszystkie oprócz Magdy zamieszkiwały ostatnie piętra bloków, gdzie były dodatkowe 3 pokoje na górze. Magda niestety miała tylko 3-pokojowe małe mieszkanie na pierwszym piętrze. Od szkoły do domów było 7 przystanków autobusowych. Stanęły i czekały na pojazd. Magda jak zwykle próbowała coś wymyślić, aby pójść do domu piechotą. Nie nawidziła jeździć na gapę, zawsze jej się wydawało, że będą kanary. Raz siętak zdarzyło, i bohaterka miała niezłą awanturę w domu oraz 2-wu miesięczną karę na komputer i telewizor. Obiecała mamie, że to się nigdy nie powrótrzy, jednak musiała codziennie, 5 dni w tygodniu łamać tą obietnicę aby nie zostać wyśmianą przez koleżanki. Daria, najbliższa jej dziewczyna od razu poznała po minie jej przyjaciółki, że ta usiłuje znów się wymigać od wspólnego powrotu do domu autobusem. -Magda, co ci jest? Znów nie chcesz jechać autobusem? - powiedziała na cały głos Daria do niewysokiej brunetki. -Nie, chce...no, przecież wiecie! Nie pamiętacie jaką miałam karę za to, że nas złapali? Przez 2 miesiące nie było mnie na gadu-gadu!

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych