Wróć do katalogu

Na wesoło

Z życia wzięte ;)

Pestka11k, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Proszę bardzo, kochani, siadamy wszyscy przy stolikach - powiedziałam i wskazałam odpowiednie miejsca. - A co będziemy, ciociu, robić? - pytały dzieci jedno przez drugie, siadając na krzesełkach. Wykrzywiłam się komicznie do Karoliny i powiedziałam, bezgłośnie poruszając ustami: „A bo ja wiem?”, zaś na głos: - Zaraz ciocia pokaże, co będziemy robić. A tymczasem ciocia Karolinka zaśpiewa wam piosenkę. - Wyszczerzyłam się do Karoliny i zaczęłam lawirować między małymi stolikami, kierując się w stronę szafek, gdzie „podobno” znajdziemy jakieś zabawki czy gry dla dzieci. Oby tak właśnie było! O rany, o wiele chętniej siedziałabym z dwudziestką dzieciaków w bawialni, niż z tą szóstką w jadalni! I co my mamy z nimi robić przez tę godzinę? Godzinę? Co ja gadam, jaką godzinę? PONAD godzinę! Co za pech, że akurat dzisiaj nie musiałyśmy przygotowywać na zajęcia do żłobka żadnej zabawy! To nasz ostatni dzień tutaj przed wakacjami. Kompletnie nie miałam głowy na wymyślanie zabaw i rozmowę z niemal czteroletnimi brzdącami! Zajrzałam do szafki i z ulgą skonstatowałam, że coś tam jest. Pierwsze, co mi wpadło w oko, to jakieś plastikowe tacki z wystającymi czterema słupkami o różnych kształtach. Do każdego „przypisane” były kwadratowe, prostokątne, trójkątne i okrągłe kolorowe rameczki z plastiku. Na szczęście zestawów było sześć! Świetnie, to powinno zająć dzieciaki na jakiś czas, ucieszyłam się w myślach. A więc, do dzieła!

40 minut później

- Karolina, błagam, idź na bawialnię i weź stamtąd cokolwiek, co nadawałoby się do zabawy! - szepnęłam do koleżanki, bo brakło mi już pomysłów na zajęcie dzieci, a Karola kontaktowała dzisiaj jeszcze gorzej ode mnie. Mogłam rzecz jasna pośpiewać piosenki, dzieciaki słuchałyby z chęcią, ale tak strasznie mi się nie chciało! Nagle zwrócił moją uwagę tłumiony chichot z lewej strony. Spojrzałam z ciekawością na dwóch kumpli - Aleksa i Kajtka. Co ich

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych